Zakon Feniksa

W ciągu 10 lat powstało 8 filmów poświęconych przygodom młodego czarodzieja. Budżet wszystkich produkcji wyniósł ponad miliard dolarów, zaś przychody osiem miliardów co plasuje Harry'ego Pottera w czołówce najlepiej zarabiających filmów wszech czasów.
Cedrella
Prefekt Naczelny
Prefekt Naczelny
Posty: 154
Rejestracja: 15 lut 2008, 17:10

Postautor: Cedrella » 17 lut 2008, 19:31

[quote:23d74a65cf="Kuma"]głos Dudleya - Mój Boże!!! Dirszego wymyślić się nie dało?[/quote:23d74a65cf]Jago głos mnie po prostu rozwalił… Taki zupełnie nienaturalny. Tak powinna brzmieć głupota.Mnie najbardziej zdenerwowało to, że nie było tej sceny, w której Harry demoluje gabinet Dumbledora. Liczyłam na to, że jakoś fajnie to pokażą a tutaj nic… tylko jakieś dwie minuty gadania o tym, co i tak było oczywiste.

Kuma
Mistrz Eliksirów
Mistrz Eliksirów
Posty: 936
Rejestracja: 10 mar 2007, 12:28

Postautor: Kuma » 03 mar 2008, 18:06

[quote:45943af1ca="Cedrella"]Mnie najbardziej zdenerwowało to, że nie było tej sceny, w której Harry demoluje gabinet Dumbledora. Liczyłam na to, że jakoś fajnie to pokażą a tutaj nic… tylko jakieś dwie minuty gadania o tym, co i tak było oczywiste.[/quote:45943af1ca]No właśnie! To była chyba najlepsza chwila w ZF i owczyiście nie mogli jej pokazać.. Grrr! :-( [quote:45943af1ca="Cedrella"]Taki zupełnie nienaturalny. [/quote:45943af1ca]Właśnie. Nieaturalny.

ASkywalker
Uczeń Hogwartu
Uczeń Hogwartu
Posty: 56
Rejestracja: 29 kwie 2007, 15:34

Postautor: ASkywalker » 04 mar 2008, 19:16

Film mi sie podobal, tylko szkoda ze nie było jak Harry wrzeszczy na Dumbledorea (w końcówce) i jak Harry z Cho byli w jakiejś tam kawiarni. I taki dziwaczny byl głos Dudleya

Łapa
Uczeń Hogwartu
Uczeń Hogwartu
Posty: 31
Rejestracja: 03 maja 2008, 16:12

Re: Zakon Feniksa

Postautor: Łapa » 16 maja 2008, 11:29

ja zamierzam obejrzeć niedługo

Damians51
Mugol
Mugol
Posty: 2
Rejestracja: 27 gru 2008, 16:50

Postautor: Damians51 » 27 gru 2008, 17:10

Nieliczne, ale jednak plusy:- Luna Lovegood: myślę, że bardzo dobrze dopasowana do tej roli, właśnie taką ja sobie wyobrażałem.- oczywiście postać Tonks jak najbardziej jest plusem. Chociaż jej wygląd całkowicie odbiega od moich wyobrażeń, to nic - jest duzo lepiej. Szkoda tylko, że tak mało mamy z nią doczynienia.- Potter fajnie przekręcał głową na wzór Czarnego Pana, zwłaszcza w napadzie gniewu w gabinecie dyrektora.- stroje Śmierciożerców lepsze niż w Czarze Ognia, ale apeluję do Was Śmierciożercy: zróbcie zrzutkę na krawca i kupcie sobie coś lepszego.- pojawienie się Zakonu w komnacie z łukiem, jak zaczęli pojawiać sie jako te smugi to był popis efektów. To co było po tym też było ciekawe i dobrze wyglądało, ale co nam po tych paru sekundach.To czego najwięcej, a czego powinno być najmniej, czyli minusy:- lekcje oklumencji z Severusem Snape są bardzo okrojone i właściwie, gdyby ich w filmie nie było, nie zrobiłoby to żadnej różnicy. A i to jego wspomnienie... trudno powiedzieć o tym coś więcej.- śmierć Syriusza: moment, który miał być najlepszą sceną w filmie, ech, szkoda gadać. Czym on dostał? Avada? Buahaha!! Też mi żarty. I jeszcze zdążył rzucić Harryemu pełne bólu i współczucia spojrzenie, okręcić się na pięcie i wskoczyć tyłem w tą mgiełkę pod łukiem. Naprawdę, panowie z WarnerBross się nie przyłożyli.- gratulacja dla Harrego za oddanie przepowiedni Lucjuszowi, i gratulacje dla Lucjusza za stłuczenie jej.- oglnie strasznie okrojona fabuła, brak wielu wątków, muzyka też ni jest najlepsza lub jej w ogóle brak. Przejścia od jedej sceny do drugiej też bardzo niepłynnie, chaotycznie.- rozumiem, że trzeba skracać niektóre sceny do minimum, żeby się wyrobić z czasem, ale transportowanie Harrego na Grimmund Place 12 to przesada. Ciekawy sposób wynalazł Moody na przywołanie mioteł - nie ma to jak stuknięcię laską w asfalt - masz co chcesz, chcesz co masz. Tak samo z (brak mi odpowiedniego słowa) przywołaniem Kwatery Głównej. Seppuku w asfalt i po kłopocie. Na cóż bawić się wymawianie nazwy? Jeszcze ktoś usłyszy i Kwaterę diabli wzieli...To czego nie było, a być powinno:- walka w Departamencie Tajemnic: najbardziej żywe sceny toczyły się właśnie tu. Tylko gdzie się podziały te tajemnicze komnaty Departamentu? gdzie walka Syriusza z Bellatrix? gdzie ożywione figury z Fontanny? Walka Dumbledorea z Voldemortem nie miała tła muzycznego i była zdecydownanie za krótka.- nikt ani słowem nie wspominał o takiej dyscyplinie jak Quidditch (a może to moje jakieś przewidzenia? może taki sport w ogóle niegdy nie istniał? sam już nie wiem...).- brak wsponiałego i tak opiewanego w książce przez wszystkich, nawet nauczycieli, pomnika po F&G Weasleyach jakim było bagno.- Marietta... ech... a kto to taki?- porządki na Grimmund Place 12 nie były potrzebne. Szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć medalionu Slytherina.W skali od 0 do 5 dostaje ode mnie 2 punkty.[color=green:d0f2c02d44]
Ostatnio zmieniony 27 gru 2008, 17:33 przez Damians51, łącznie zmieniany 1 raz.

Black;d
Skrzat domowy
Skrzat domowy
Posty: 14
Rejestracja: 10 lut 2009, 14:58

Postautor: Black;d » 10 lut 2009, 15:21

[quote:7eddc33fa9="Damians51"]Nieliczne, ale jednak plusy:- Luna Lovegood: myślę, że bardzo dobrze dopasowana do tej roli, właśnie taką ja sobie wyobrażałem.- oczywiście postać Tonks jak najbardziej jest plusem. Chociaż jej wygląd całkowicie odbiega od moich wyobrażeń, to nic - jest duzo lepiej. Szkoda tylko, że tak mało mamy z nią doczynienia.- Potter fajnie przekręcał głową na wzór Czarnego Pana, zwłaszcza w napadzie gniewu w gabinecie dyrektora.- stroje Śmierciożerców lepsze niż w Czarze Ognia, ale apeluję do Was Śmierciożercy: zróbcie zrzutkę na krawca i kupcie sobie coś lepszego.- pojawienie się Zakonu w komnacie z łukiem, jak zaczęli pojawiać sie jako te smugi to był popis efektów. To co było po tym też było ciekawe i dobrze wyglądało, ale co nam po tych paru sekundach.To czego najwięcej, a czego powinno być najmniej, czyli minusy:- lekcje oklumencji z Severusem Snape są bardzo okrojone i właściwie, gdyby ich w filmie nie było, nie zrobiłoby to żadnej różnicy. A i to jego wspomnienie... trudno powiedzieć o tym coś więcej.- śmierć Syriusza: moment, który miał być najlepszą sceną w filmie, ech, szkoda gadać. Czym on dostał? Avada? Buahaha!! Też mi żarty. I jeszcze zdążył rzucić Harryemu pełne bólu i współczucia spojrzenie, okręcić się na pięcie i wskoczyć tyłem w tą mgiełkę pod łukiem. Naprawdę, panowie z WarnerBross się nie przyłożyli.- gratulacja dla Harrego za oddanie przepowiedni Lucjuszowi, i gratulacje dla Lucjusza za stłuczenie jej.- oglnie strasznie okrojona fabuła, brak wielu wątków, muzyka też ni jest najlepsza lub jej w ogóle brak. Przejścia od jedej sceny do drugiej też bardzo niepłynnie, chaotycznie.- rozumiem, że trzeba skracać niektóre sceny do minimum, żeby się wyrobić z czasem, ale transportowanie Harrego na Grimmund Place 12 to przesada. Ciekawy sposób wynalazł Moody na przywołanie mioteł - nie ma to jak stuknięcię laską w asfalt - masz co chcesz, chcesz co masz. Tak samo z (brak mi odpowiedniego słowa) przywołaniem Kwatery Głównej. Seppuku w asfalt i po kłopocie. Na cóż bawić się wymawianie nazwy? Jeszcze ktoś usłyszy i Kwaterę diabli wzieli...To czego nie było, a być powinno:- walka w Departamencie Tajemnic: najbardziej żywe sceny toczyły się właśnie tu. Tylko gdzie się podziały te tajemnicze komnaty Departamentu? gdzie walka Syriusza z Bellatrix? gdzie ożywione figury z Fontanny? Walka Dumbledorea z Voldemortem nie miała tła muzycznego i była zdecydownanie za krótka.- nikt ani słowem nie wspominał o takiej dyscyplinie jak Quidditch (a może to moje jakieś przewidzenia? może taki sport w ogóle niegdy nie istniał? sam już nie wiem...).- brak wsponiałego i tak opiewanego w książce przez wszystkich, nawet nauczycieli, pomnika po F&G Weasleyach jakim było bagno.- Marietta... ech... a kto to taki?- porządki na Grimmund Place 12 nie były potrzebne. Szkoda, że nie mogliśmy zobaczyć medalionu Slytherina.W skali od 0 do 5 dostaje ode mnie 2 punkty[/quote:7eddc33fa9]Baardzo słuszna opinia ! Niee no niech będzie ja mu dam 3 ! ;D Pzdr ;d

AgaS18
Prefekt
Prefekt
Posty: 74
Rejestracja: 29 sty 2009, 18:41

Postautor: AgaS18 » 10 lut 2009, 16:49

Dla mnie zakon tez za bardzo się nie podobał, byl jak wieli zlepek scen, których sporo zabrakło, a te które były istotne leeeh szkoda gadac. Moze gdyby jeden reżyser był do każdej części to by jakos inaczej to wygladalo.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 10 lut 2009, 19:05

Łeeh to ja mam ochotę powiedzieć o twoim poście. Ni to pierwsze zdanie gramatyczne, ni polskich znaków, ni takiego uzasadnienia jakby się chciało... Ugh. Po prostu niesmaczne. I weź tu się staraj być wyrozumiałym. To do Agi, czy coś w ten deseń. Edytuję, więc już nie chce mi się sprawdzać, możesz mi wybaczyć?Co do black;d, czy również coś w ten deseń: ja naprawdę kocham jak ktoś napisze popieram, pzdr i uważa, że jest po prostu świetny! Muah! Oj, zaraz będzie warn...

Popolupo
Mistrz Eliksirów
Mistrz Eliksirów
Posty: 869
Rejestracja: 26 gru 2009, 17:34

Postautor: Popolupo » 26 gru 2009, 19:36

Zakon Feniksa nie był najlepszym filmem. Wgl nie podobał mi się początek, cała ta Umbridge -.- i ogólnie całe tło. Walka w Departamencie Tajemnic była.. nudna, śmierć Syriusza dziwna. Jedyne co podobało mi się w filmie to Gwardia Dumbeldore`a i Filch ^^ (strasznie śmieszne został tutaj przedstawiony).

Aguchna
Prefekt Naczelny
Prefekt Naczelny
Posty: 138
Rejestracja: 07 lip 2010, 16:51

Postautor: Aguchna » 08 lip 2010, 18:32

Nie mogłam się doczekać, by zobaczyć Zakon w kinie. I gdy wreszcie się udało, po kilkunastu minutach chciałam wyjść. Nie, nie, nie! To nie to, co powinno być! Dla mnie istna hańba. Zawiedziona, doczekałam do końca i jak najszybciej opuściłam kino, chcąc zapomnieć.


Wróć do „Film”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości