Harry Potter i Insygnia Śmierci

W ciągu 10 lat powstało 8 filmów poświęconych przygodom młodego czarodzieja. Budżet wszystkich produkcji wyniósł ponad miliard dolarów, zaś przychody osiem miliardów co plasuje Harry'ego Pottera w czołówce najlepiej zarabiających filmów wszech czasów.
Awatar użytkownika
Anagda
Administrator
Posty: 1124
Rejestracja: 16 lip 2015, 13:36
Dom: Slytherin
Kontaktowanie:

Harry Potter i Insygnia Śmierci

Postautor: Anagda » 19 lis 2010, 10:59

Jak się Wam podobał film? Co sprawiło na Was największe wrażenie, a co najmniejsze?Zapraszam do dyskusji :)

seeba
Mugol
Mugol
Posty: 1
Rejestracja: 19 lis 2010, 11:50

Postautor: seeba » 19 lis 2010, 11:59

Byłem dzisiaj w nocy, na premierze i nie żałuję. Insygnia były zdecydowanie lepsze od Księcia Półkrwi. Dużo akcji, oraz śmiesznych scen(Między innymi jak Harry tańczyl z Hermioną :) ). Jest to na pewno jedna z najlepszych części. Była trochę inna, ale to może dlatego bo nie było tam Hogwartu :D .Ogólnie film polecam każdemu i nie mogę się doczekać następnej części. Aż w tym czasie chyba przeczytam wszystkie tomy Harryego jeszcze raz :D.

aniutkaa
Uczeń Hogwartu
Uczeń Hogwartu
Posty: 53
Rejestracja: 02 sie 2006, 11:41

Postautor: aniutkaa » 19 lis 2010, 19:42

Moja opinia jak na razie nie ulega zmianie: ciągle jestem pod wrażeniem premiery IŚ. Zdecydowanie muszę przyznać, że to jedna z bardziej udanych części serii, żeby nie powiedzieć, że po prostu najlepsza. Ekipa twórców znalazła wreszcie równowagę między dokładnym opieraniem się o powieść a drobnymi zmianami fabuły na potrzeby akcji. IŚ nie były filmem nudnym, ale też nie atakowały widza efektami specjalnymi ze wszystkich stron co 5 minut. Muzyka nie zachwyca, ale o żadnej części "Harryego Pottera" nie można tego powiedzieć; no chyba tylko poza pierwszą, gdzie muzykę skomponował Williams. Tak więc pod tym względem bez rewelacji ale tragedii absolutnie nie ma: przeciętny potteromaniak nawet takich wad nie zauważy. Jeśli chodzi o konkretne fragmenty filmu to tak: największym, pozytywnym zaskoczeniem dla mnie było to, że podróż naszego trio nie była jakąś dłużącą się wędrówką (w książce odniosłam wrażenie, że oni tylko chodzą i chodzą, w kółko po lesie), byłam zdumiona jak zgrabnie reżyser z tego wybrnął - wstawił momenty śmieszne, jak taniec w namiocie, ale także straszne, jak chwila napięcia, gdy Hermiona stała oko w oko ze szmalcownikiem a jedyną granicą między nimi była cienka warstwa zaklęcia ochronnego. Najgorsze momenty? Nie było takich :) Niezbyt udany był jedynie zabieg heroizacji śmierci Zgredka, zbytnio nie wzruszał po prostu. Za mało Alana, za mało Isaacsa (który i tak w tych kilku scenach zdobył moje serce tym wyglądem umęczonego śmierciożercy). Czekam na kolejną część ze zniecierpliwieniem, ten film obudził we mnie nieco uśpionego już fana całej serii. Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie! :)

viviannna
Mugol
Mugol
Posty: 1
Rejestracja: 20 lis 2010, 12:53

Postautor: viviannna » 20 lis 2010, 13:00

Mnie film się podobał, lecz nie zachwycił mnie aż tak bardzo jak bym tego oczekiwała. Były różne śmieszne momenty, gdzie cała sala po prostu ryczała ze śmiechu jak scena gdzie Harry tańczy z Hermioną. Mnie się bardzo podobała ta scena. Zgadzam się z aniutkaa, że za mało Alana. zdecydowanie go było za mało!teraz pozostaje mi tylko czekać na 2 część. ;) mam nadzieję, że sceny bitwy o Hogwart mnie nie rozczarują.

mionka94
Prefekt Naczelny
Prefekt Naczelny
Posty: 156
Rejestracja: 28 lip 2010, 14:55

Postautor: mionka94 » 20 lis 2010, 21:27

Ja idę jutro, ale i tak z niecierpliwością jej wyczekuję. Od dwóch tygodni żyję tylko wizją pójścia na ten film :) Jak zobaczę, to napiszę :D Czyli jutro albo kiedyś tam :D(Ze screenów, które widziałam, to film zapowiada się naprawdę fantastycznie i nie wiem jak teraz zasnę, mając w perspektywie jutrzejszy film :D)

skmisia
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 4734
Rejestracja: 19 sty 2010, 16:15

Postautor: skmisia » 20 lis 2010, 23:13

Może zacznę od bardziej ogólnych wrażeń. Powiem po pierwsze, że film mnie naprawdę miło zaskoczył. Nie spodziewałam się, że będzie tak podobny do książki - tutaj mnie nie zawiódł. Był oczywiście pewne przeinaczenia, ale nie rzucały się w oczy tak jak na przykład w V czy VI części. Było wiele naprawdę przezabawnych momentów, ale była także scena w której krzyknęłam i się skuliłam. Tak więc mogę śmiało stwierdzić, że jest to jak na razie moja ulubiona część. Na samym początku puścili nam sam film po angielsku (bez napisów) i wszyscy byli oburzeni.... dopiero gdy Voldemort odebrał różdżkę Lucjuszowi, puścili od nowa film, tym razem z napisami. Dzięki temu mogłam napawać się Alanem i Heleną Bonham Carter dwa razy. Oczywiście gra aktorska wspaniała. Naprawdę rewelacyjna. Nawet młodzi grali wyśmienicie. Po prostu to wszystko było tak naturalne. Nie jestem zła, że było mało Snapea. W końcu on popisze się w 2 części. A Bellatrix było pod dostatkiem. Jestem na prawdę bardzo, ale to bardzo zadowolona. Aż nie mogę się doczekać 2 części.Teraz chciałabym opisać momenty, które mnie w szczególności rozbawiły, a wiem, że nie każdy jeszcze był tak więc to będzie mały SPOILER...Po pierwsze rozwaliła mnie totalnie scena pocałunku Harryego i Ginny! Był naprawdę przekomiczny a to za sprawą Georgea oczywiście. Zanosiłam się wtedy ze śmiechu. Jednak najkomiczniejszym momentem w całym filmie był wypad trójki do Ministerstwa Magii. Po prostu leżałam na ziemi i płakałam ze śmiechu. Pocałunek Rona i ten kobiety był powalający. No i zabójczy taniec Hermiony i Harryego. Na początku gdy przeczytałam coś takiego, myślałam, że będzie to coś jak walc albo coś takiego. Ale takiego disco polo się nie spodziewałam! :lol:

Tassarinian
Mugol
Mugol
Posty: 7
Rejestracja: 06 lip 2009, 12:12

Postautor: Tassarinian » 21 lis 2010, 11:02

UWAGA! MÓJ TEKST ZAWIERA SPOILERY!Zaliczyłam przedwczoraj i wczoraj nowego [b:87b06d1b9e]Harryego Pottera[/b:87b06d1b9e]. No, chyba Yates nareszcie wziął sobie do serca, że jeśli spieprzy kolejną część (jak to uczynił z 5 i 6), to fani go zlinczują, a na koniec wrzucą do jeziora z kamieniem u szyi ;-) Trzeba przyznać, że ten film naprawdę mu się udał. Nareszcie została wprowadzona atmosfera mroku, jest nieporównywalnie bardziej brutalnie niż w poprzednich częściach, na pewno nie zabrałabym na ten film dziecka poniżej 12 roku życia. Muzyka stoi na dobrym poziomie, chociaż mogłaby być o wiele lepsza. Akcja jest moim zdaniem rozłożona równomiernie, tutaj jest szybko, potem rozciągnięcie, w międzyczasie jakiś mały wątek komediowy, potem znów coś smutnego. Wszystko jest rozłożone w bardzo dobrych proporcjach (czego brakowało zwłaszcza części szóstej). Najbardziej zadziwiła mnie jednak zaskakująca zgodność z książką (no może, poza SPOILER! brakiem uduszenia Glizdogona przez jego własną rękę SPOILER!), to nadało filmowi charakteru. Polski dubbing, wiadomo, do najlepszych nie należy i chwilami wywoływał śmiech większości bielszczańskiej widowni w nieodpowiednich momentach (jak na przykład SPOILER! gdy Ron opowiadał Harryemu i Hermionie, jak udało mu się do nich wrócić. SPOILER!). Kilka zabawnych, nienaciąganych scen, trochę wzruszeń, zwłaszcza przy SPOILER! śmierci Zgredka, rzadko kiedy filmy mnie wzruszają, a tutaj na obydwóch seansach się popłakałam SPOILER!, cudownie ukazana "Opowieść o Trzech Braciach", uważam, że nie dało się zrobić tego lepiej. Świetna scena ze zniszczeniem medalionu, na scenie w domu Bathildy przez 5 minut siedziałam jak na szpilkach, to było naprawdę przerażające. Na grę aktorską nie mogę narzekać, no może poza raczej drętwym Radcliffem, najbardziej przypadła mi do gustu gra Emmy Watson, uważam, że kiedyś będzie z niej dobra aktorka, obsada drugoplanowa (np. Isaacs, Felton, Bonham Carter, Fiennes, Rickman) jak zwykle świetni. Polecam każdemu, nawet osobie, która książek nie czytała.9/10Naprawdę sporo scen zapadło mi w pamięć...Płakałam na śmierci Zgredka! :<

mionka94
Prefekt Naczelny
Prefekt Naczelny
Posty: 156
Rejestracja: 28 lip 2010, 14:55

Postautor: mionka94 » 21 lis 2010, 19:35

Ach, właśnie wróciłam z kina :DNo to tak (uwaga, tekst zawiera SPOILERY!): zdecydowanie mi się podobało. Ten film nie był takie jak inne, nie odbiegał tak bardzo od książki. Reżyser dość dokładnie odwzorował wszystkie zdarzenia, choć niektórych mi brakowało, np. chciałam zobaczyć reakcję Lovegooda na róg buchorożca, a w filmie nawet nie było o tym słowa.Były momenty, kiedy razem z całą salą zagłuszaliśmy śmiechem dalszą akcję (pocałunek Harryego i Ginny, taniec Hermiony i Pottera), ale także czasem skuliłam się ze strachu (szczególnie, gdy Nagini zaatakowała z tej dziury, Merlinie to było straszne!).Zdecydowanie brakło mi czarnych charakterów, tj. Severusa, Lucjusza i Voldzia. Chociaż właściwie Voldemorta było sporo... Ale żałuję, że nie rozwinęli bardziej sceny we dworze Malfoyów. To mogło być ciekawsze, no i wycięli moment, gdy Pettigrew udusił się własną ręką A szkoda...Gra aktorska zdecydowanie mi się podobała, ale tylko w niektórych przypadkach (Rickman, Watson, Isaacs, Fiennes, Felton, Grint). Potter nie był... potterowaty. I szczególnie do gustu przypadła mi scena, kiedy cała trójka wraca z Ministerstwa, a Harry i Hermiona opatrują Rona. Wtedy Emma ładnie zagrała.Oczywiście na pierwszym miejscu jest sam początek filmu, spotkanie śmierciożerców :D Żałuję, że mi nie puścili dwa razy początku: miałam tylko parę minut, żeby się napatrzeć. Ale koleżanka wystarczająco mnie ostudziła, widząc jak wbijam się w fotel z rozpłomienionymi oczami, gdy na ekranie jest Rickman... :)Cóż, nie będzie nowością, gdy powiem, że z WIELKĄ niecierpliwością wyczekuję partu 2 i wyrażam ogromny ŻAL, że nie będę mogła iść na premierę (chyba, że do tego czasu wybuchnie bomba atomowa w Norwegii i rodzice nie będą mieli gdzie jechać ).

Nika_Snape
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2683
Rejestracja: 21 wrz 2010, 17:43

Postautor: Nika_Snape » 24 lis 2010, 17:17

Wczoraj obejrzałam film i muszę przyznać, że bardzo mi się spodobał. Wg mnie najlepsza część. Tak jak tutaj niektórzy już wspomnięli bardzo wiele faktów było zgodnych z książką, choć zdarzyły się i niedociągnięcia. Niektóre momenty były tak śmieszne, że brzuch mnie bolał ze śmiechu, a inne tak wzruszające, że... płakałam - poraz pierwszy ryczałam w kinie :? Teraz trochę uwag do niektórych scen - zawierają [b:445bbfde30]SPOILERY[/b:445bbfde30]A więc od początku:1) Hermiona rzuca zaklęcie zapomnienia na swoich rodziców - oglądając to, czułam się tak, jak mogła się wówczas czuć bohaterka. Łezka w oku się zakręciła.2) scena z siedmioma Potterami - śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam :lol: 3) śmierć Hedwigi - tym momentem jestem zawiedziona najbardziej. Bo kiedy o tym czytałam w książce, było to takie poruszające, a w filmie prawie niezauważalne 4) pocałunek Harryego i Ginny - śmiechu warte. Prawie się colą zachłysnęłam. Głupia zaczęłam pić w tym momencie. Po prostu nie wiedziałam, że może to być takie śmiechowe xD5) śmierć Zgredka - to właśnie na tej scenie łzy leciały mi ciurkiem po policzkach :hlip: To by były te sceny, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Oprócz nich było jeszcze wiele innych równie wspaniałych, ale nie będę całego filmu dokładnie opisywać, bo trochę by mi to zajęło. O... warto jeszcze wspomnieć, że gdyby film był w 3D to bym poszła na taką wersję i nieźle bym się wystraszyła. Był taki moment, kiedy Nagini miała skonsumować nauczycielkę mugoloznawstwa... Chyba nie muszę tego opisywać :p W skali od 0-10 film oceniam na [b:445bbfde30]9[/b:445bbfde30]A teraz czekam na część II i Snapea. Choć bardzo boję się jego śmierci :X Już sobie wyobrażam, jakie to będzie smutne :(

skmisia
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 4734
Rejestracja: 19 sty 2010, 16:15

Postautor: skmisia » 24 lis 2010, 17:23

[quote:62283568df="Nika_Snape"] A teraz czekam na część II i Snapea. Choć bardzo boję się jego śmierci :X Już sobie wyobrażam, jakie to będzie smutne :( [/quote:62283568df]Dzisiaj przeczytałam ten fragment w książce i nie mogłam się przez kilka godzin pozbierać. Ciągle ryczałam! nie przetrwam tego na filmie...[quote:62283568df="Nika_Snape"] 2) scena z siedmioma Potterami - śmiech, śmiech i jeszcze raz śmiech. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam :lol: [/quote:62283568df]tak! i teks Fleur - "Bill nie patrz na mnie! Wyglądam okropnie!", Albo Bliźniaki: "Super! Jesteśmy identyczni!"[quote:62283568df="Nika_Snape"] 4) pocałunek Harryego i Ginny - śmiechu warte. Prawie się colą zachłysnęłam. Głupia zaczęłam pić w tym momencie. Po prostu nie wiedziałam, że może to być takie śmiechowe xD [/quote:62283568df]W ogóle Geogre miał coś w uchu. Jakiś patyk czy łyżkę... płakałam ze śmiechu[quote:62283568df="Nika_Snape"] 5) śmierć Zgredka - to właśnie na tej scenie łzy leciały mi ciurkiem po policzkach :hlip: [/quote:62283568df]Nie płakałam. Nawet mi się smutno nie zrobiło. Mnie jakoś nie poruszyło. Jak po śmierci Dumbledorea ryczałam, tak tutaj przyjęłam to ze spokojem.


Wróć do „Film”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości