Saga o Ludziach Lodu

Wisława Szymborska powiedziała że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Trudno się z nią nie zgodzić. Wpadnij drogi czytelniku w nasze progi i przedyskutuj ostatnio przeczytane powieści, nowele, dramaty...
Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 09 lut 2008, 11:32

[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]<uśmiecha się nieco pewniej> Masz może ochotę na kapkę wina? Akurat przyszło... Może nie za wykwintne, bo ma tylko 16 lat, ale dość dobre. [/quote:6b0d14e7e8]Nie bądźmy zbyt wymagający, takie z pewnością też będzie dobre.[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]A ja dzisiaj muszę iść do kościoła... Nie chcę! Liberum veto! [/quote:6b0d14e7e8]Po co musiałaś iść wczoraj do kościoła?[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Ja to mam od dość dawna. [/quote:6b0d14e7e8]Nie tylko ty.[quote:6b0d14e7e8]Nie. Chodzi o pewne cechy charakteru. Bo Sakury to nawet wyglądem nie przypominam. [/quote:6b0d14e7e8]Sakura w pierwszej części miała jasną cerę (w shippuudenie taka jakaś bardziej opalona), a mówiłaś, że też jesteś blada. A co do Kyuubiego to się zgadzam. [quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Ja tak mogę o wielu rzeczach powiedzieć. [/quote:6b0d14e7e8]Na przykład?[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Właśnie... <drży z niecierpliwości> Mruu... To będzie coś! <idzie zdecydowanym krokiem do Lucjusza mrucząc coś o Cruciatusach na gołą skórę> [/quote:6b0d14e7e8]<powoli, miarowym krokiem podchodzi do drzwi pokoju Severusa i puka delikatnie. Drzwi stają otworzem, Sev jednym zaklęciem zrzuca z Lil ubranie i okrywa swoją sutanną, po czym wciąga do środka>[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]<otwiera jedno oko> No dobra, chyba zostanę. [/quote:6b0d14e7e8]Chyba?[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]No a ja lunatykuję. A raz z pełnego rozpędu wpadłam na ścianę, po za późno skręciłam. [/quote:6b0d14e7e8]Biednaś. Ciekawa jestem jakie to uczucie - lunatykować.[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Braciszku... Możesz przestać czytać tą książkę gdy z tobą rozmawiam?! O, od razu lepiej. No więc niedługo pan WTF wróci i...K: Ty się go boisz.Nie! Po prostu... Czuję respekt.K: Aha, oczywiście.Ale ja mu nie chcę wycinać odcisków!K: Ja też bym nie chciał. Mogę wró...Nie!K: Co mam ci obiecać?Że nie będę musiała wracać.K: I że cię będę bronić własnym ciałem, co? A nie chcesz może własnej twarzy na ścianie z Hokage? Łatwiejsze do spełnienia....K: No dobra. [/quote:6b0d14e7e8]<Lilith patrzy z otumanieniem na twarzy to na Vill to na Kakasha> Czy ktoś mógłbt przetłumaczyć mi waszą rozmowę, bo nic z niej nie zrozumiałąm.[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Taaak! "Kuba Guzik, Guzik, wiele przygód ma, ha-ha! Aaaa, Na luzie, pan Guzik! Nieduży, pan Guzik!". [/quote:6b0d14e7e8]<ociera łezkę> Miło było, w sumie to fajnie jest być dzieckiem.[quote:6b0d14e7e8="Villemo"]Ale on mnie perwersyjnie nie łapie, bo jedynie w pasie[/quote:6b0d14e7e8]:lol: Tamta perwersja to nie w tym sensie, tak mi się jakoś rzekło.[quote:6b0d14e7e8]Mój brzuch... Ja muszę być w stanowczo gorszym humorze, gdy odpowiadam na SoLL. [/quote:6b0d14e7e8]Stanowczo. Stanowczo nie masz prawa być w złym humorze, ja nie pozwalam.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 09 lut 2008, 11:41

[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Nie bądźmy zbyt wymagający, takie z pewnością też będzie dobre.[/quote:2b2f0de52c]<uśmiecha się całkiem wesoło i wyciąga kieliszki, podając Dominikowi butelkę, by otworzył>[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Po co musiałaś iść wczoraj do kościoła?[/quote:2b2f0de52c]<mamra> Adoracja krzyża.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Nie tylko ty.[/quote:2b2f0de52c]Cieszę się iż nie jestem osamotniona w mojej paranoi.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Sakura w pierwszej części miała jasną cerę (w shippuudenie taka jakaś bardziej opalona), a mówiłaś, że też jesteś blada. A co do Kyuubiego to się zgadzam.[/quote:2b2f0de52c]No tak, racja... Jestem bardzo, bardzo blada. Normalnie wampirek. Miło mi.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Na przykład?[/quote:2b2f0de52c]DA.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]<powoli, miarowym krokiem podchodzi do drzwi pokoju Severusa i puka delikatnie. Drzwi stają otworzem, Sev jednym zaklęciem zrzuca z Lil ubranie i okrywa swoją sutanną, po czym wciąga do środka>[/quote:2b2f0de52c]<wchodzi do środka, zrzucając po drodze wszystko co ma na sobie. Laska wciąga ją za ramię do środka, a po czerwonym błysku zamykają się drzwi>[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Chyba?[/quote:2b2f0de52c]No dobra, raczej zostanę. <otwiera drugie oko>[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Biednaś. Ciekawa jestem jakie to uczucie - lunatykować.[/quote:2b2f0de52c]Żadne. Bo śpisz :lol:[quote:2b2f0de52c="Lilith"]<Lilith patrzy z otumanieniem na twarzy to na Vill to na Kakasha> Czy ktoś mógłbt przetłumaczyć mi waszą rozmowę, bo nic z niej nie zrozumiałąm.[/quote:2b2f0de52c]On obiecał, że obroni nas przed WTFem.K: Nie was, tylko ciebie.Kakaaaś... Oniisan...K: Orochimaru zajmie się swoją siostrą, ty nie wymagaj cudów.<oburzona mina>K: Postaram się.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]<ociera łezkę> Miło było, w sumie to fajnie jest być dzieckiem.[/quote:2b2f0de52c]Nie zawsze. Nikt nie traktuje wtedy takiego poważnie.[quote:2b2f0de52c="Lilith"]Tamta perwersja to nie w tym sensie, tak mi się jakoś rzekło.[/quote:2b2f0de52c]A, rozumiem. [quote:2b2f0de52c="Lilith"]Stanowczo. Stanowczo nie masz prawa być w złym humorze, ja nie pozwalam.[/quote:2b2f0de52c]Ja mówię, że stanowczo powinnam być. Bo potem mnie brzuch boli. Ze śmiechu.

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 10 lut 2008, 10:40

[quote:a0ebad9510="Villemo"]<uśmiecha się całkiem wesoło i wyciąga kieliszki, podając Dominikowi butelkę, by otworzył> [/quote:a0ebad9510]<przez chwilę mocował się z butelką, po czym udało mi się otworzyć ją, ochlapując przy okazji swoją koszulę> Ups.[quote:a0ebad9510="Villemo"]<mamra> Adoracja krzyża. [/quote:a0ebad9510]Oj, biednaś. Ja nie byłam już w kościele chyba od trzech tygodni.[quote:a0ebad9510="Villemo"]Cieszę się iż nie jestem osamotniona w mojej paranoi. [/quote:a0ebad9510]A znasz w ogóle jakiegoś człowieka, który nie ma żadnej, nawet najmniejszej paranoi?[quote:a0ebad9510="Villemo"]No tak, racja... Jestem bardzo, bardzo blada. Normalnie wampirek.Miło mi. [/quote:a0ebad9510]Ale i tak nie masz nic wspólnego Sakurą, cholera niech ją ugryzie. A zarówno ty, jak i Kyuubi, lubicie ugryźć :lol:[quote:a0ebad9510="Villemo"]DA. [/quote:a0ebad9510]No, to też prawda. Kiedyś, kiedy jeszcze miałam bloga, to tak samo było z mylogiem.[quote:a0ebad9510="Villemo"]<wchodzi do środka, zrzucając po drodze wszystko co ma na sobie. Laska wciąga ją za ramię do środka, a po czerwonym błysku zamykają się drzwi> [/quote:a0ebad9510]<po sześciu godzinach wychodzi z sypialni Seva zadyszana, zaczerwieniona, trochę drżąca, ale z uśmiechem na ustach. Usiadła w fotelu i owinęła się szczelnie postrzępioną lekko sutanną>[quote:a0ebad9510="Villemo"]No dobra, raczej zostanę. <otwiera drugie oko> [/quote:a0ebad9510]Ja ci dam - raczej![quote:a0ebad9510="Villemo"]Żadne. Bo śpisz[/quote:a0ebad9510]:lol: Na pewno coś czujesz wtedy kiedy śpisz, tylko że potem tego nie pamiętasz![quote:a0ebad9510="Villemo"]On obiecał, że obroni nas przed WTFem.K: Nie was, tylko ciebie.Kakaaaś... Oniisan...K: Orochimaru zajmie się swoją siostrą, ty nie wymagaj cudów.<oburzona mina>K: Postaram się. [/quote:a0ebad9510]Nie ma potrzeba, Orochi mnie obroni. Prawda oniisan?O: Słucham?Oniisan, czy ty mnie w ogóle słuchasz!?O: Ależ tak, oczywiście, obronię cię.<mruży oczy i patrzy ze złością na brata>Znów zaczynasz?O: Nie rozumiem co masz na myśli <oblizuje się językiem>No nie, mam już tego dość <odciąga brata na stronę> Czy ty musisz patrzeć w ten sposób na wszystkich moich znajomych, bez różnicy na płeć!?[quote:a0ebad9510="Villemo"]Nie zawsze. Nikt nie traktuje wtedy takiego poważnie. [/quote:a0ebad9510]To też zależy od dorosłego. Są dobre i złe strony. Ta beztroska i takie śmiesznie błąche problemy...[quote:a0ebad9510="Villemo"]A, rozumiem. [/quote:a0ebad9510]To dobrze.[quote:a0ebad9510="Villemo"]Ja mówię, że stanowczo powinnam być. Bo potem mnie brzuch boli. Ze śmiechu.[/quote:a0ebad9510]No dobrze, masz prawo być w złym humorze tylko na sekundę przed wejściem na SoLL.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 11 lut 2008, 16:32

[quote:1d4ccede83="Lilith"]<przez chwilę mocował się z butelką, po czym udało mi się otworzyć ją, ochlapując przy okazji swoją koszulę> Ups.[/quote:1d4ccede83]<uśmiech, westchnienie, machnięcie różdżką> Już. Czystsze niż po Arielu. A teraz nalej do kieliszków. <wyciąga ciasto na miodzie>[quote:1d4ccede83="Lilith"]Oj, biednaś. Ja nie byłam już w kościele chyba od trzech tygodni.[/quote:1d4ccede83]<patrzy zbolałym wzrokiem> A ja muszę jeszcze iść dwa razy w tym tygodniu. Na drogę krzyżową. [quote:1d4ccede83="Lilith"]A znasz w ogóle jakiegoś człowieka, który nie ma żadnej, nawet najmniejszej paranoi?[/quote:1d4ccede83]<myśli> Moja mama jest jak Monk, mój tata zbiera wszystko, bo wszystko mu się przyda, mój kuzyn boi się krwi... Zdecydowanie, wszyscy ludzie mają paranoje.[quote:1d4ccede83="Lilith"]Ale i tak nie masz nic wspólnego Sakurą, cholera niech ją ugryzie. A zarówno ty, jak i Kyuubi, lubicie ugryźć [/quote:1d4ccede83]I dosłownie i w przenośni gryźć potrafię. Zęby to moja ulubiona broń, zaraz po paznokciach i pięściach zględnie kolanach. Chociaż wolę gryźć ludzi znajomych, bo z nieznajomymi to mogę skończyć z zakażeniem, czy jakąś inną mendą.[quote:1d4ccede83="Lilith"]No, to też prawda. Kiedyś, kiedy jeszcze miałam bloga, to tak samo było z mylogiem.[/quote:1d4ccede83]Mylog jest mroCHny i zUy.[quote:1d4ccede83="Lilith"]<po sześciu godzinach wychodzi z sypialni Seva zadyszana, zaczerwieniona, trochę drżąca, ale z uśmiechem na ustach. Usiadła w fotelu i owinęła się szczelnie postrzępioną lekko sutanną>[/quote:1d4ccede83]<po chwili wychodzi Villemo w czarnym płaszczu męskim, drżąc nieco w efekcie postcruciatusa, ale szeroko uśmiechnięta, z rozmazanym makijażem>[quote:1d4ccede83="Lilith"]Ja ci dam - raczej![/quote:1d4ccede83]No dobra, zostaję... <uniosła się na rękach>[quote:1d4ccede83="Lilith"] Na pewno coś czujesz wtedy kiedy śpisz, tylko że potem tego nie pamiętasz![/quote:1d4ccede83]No rany... Czujesz to samo, co wtedy gdy śpisz. Chyba, że budzisz się w szpitalu. Wtedy jest inaczej. Wiesz, to jest tak samo, jakbyś miała zamknięte oczy, ale wszystko widziała w swojej wyobraźni i szła. Z tymże lunatyk oczy ma otwarte. A śpi.[quote:1d4ccede83="Lilith"]Nie ma potrzeba, Orochi mnie obroni. Prawda oniisan? O: Słucham? Oniisan, czy ty mnie w ogóle słuchasz!? O: Ależ tak, oczywiście, obronię cię. <mruży oczy i patrzy ze złością na brata> Znów zaczynasz? O: Nie rozumiem co masz na myśli <oblizuje się językiem> No nie, mam już tego dość <odciąga brata na stronę> Czy ty musisz patrzeć w ten sposób na wszystkich moich znajomych, bez różnicy na płeć!?[/quote:1d4ccede83]<siada perwersyjnie na krzesełku>Onisaaaan...K: O bogowie, czemu dopuściłem, żebyś się urodziła... Co znów?!Bo wiesz, oniisan, obiecałeś mi, że pożyczysz mi kiedyś swoją książkę...K: <krztusi się własną śliną> Że... Że jak?No...K: Nie ma mowy! Jeszcze coś wcielisz w życie i kto wtedy przed rodzicami odpowie?!A co tam jest, 101 sposobów na morderwstwo łyżeczką, czy co?K: Dużo gorzej, w twoim przypadku.<myśli uważnie o dużo gorzej> To znaczy?K: SPytaj Orochimaru. I daj mi spokój.Mhm... Tylko nie proś, żebym cię prowadziła do łóżka i uważała, żeby rodzice nie zauważyli, jak upijesz się sake.[quote:1d4ccede83="Lilith"]To też zależy od dorosłego. Są dobre i złe strony. Ta beztroska i takie śmiesznie błąche problemy...[/quote:1d4ccede83]Ja nadal uważam, że moje problemy były bardzo dojrzałe. Bo powiedz, nie zdenerwowałabyś się teraz, gdyby jakiś chłopak w czasie lekcji położył się na tobie, a ty zostałabyś za to postawiona do kąta?! No powiedz...[quote:1d4ccede83="Lilith"]To dobrze.[/quote:1d4ccede83]Podejrzewam.[quote:1d4ccede83="Lilith"]No dobrze, masz prawo być w złym humorze tylko na sekundę przed wejściem na SoLL.[/quote:1d4ccede83]A brzuch i tak mnie boli. Oj, Oniisan... :lol:

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 16 lut 2008, 10:38

[quote:f274fcbf88="Villemo"]<uśmiech, westchnienie, machnięcie różdżką> Już. Czystsze niż po Arielu. A teraz nalej do kieliszków. <wyciąga ciasto na miodzie> [/quote:f274fcbf88]<nalewa ostrożnie do kieliszków zerkając co chwila na ciasto i oblizując się ukradkiem>[quote:f274fcbf88="Villemo"]<patrzy zbolałym wzrokiem> A ja muszę jeszcze iść dwa razy w tym tygodniu. Na drogę krzyżową. [/quote:f274fcbf88]<wzdycha nad ciężkim losem siostry> Ja już nawet nie pamiętam kiedy byłam ostatnio i nie chcę pamiętać. Obawiam się tylko tej awanturki, która nadejdzie, gdy inni będą się bierzmować...[quote:f274fcbf88="Villemo"]<myśli> Moja mama jest jak Monk, mój tata zbiera wszystko, bo wszystko mu się przyda, mój kuzyn boi się krwi... Zdecydowanie, wszyscy ludzie mają paranoje. [/quote:f274fcbf88]No właśnie, tylko że jedni mniejsze, a inni większe. Ja na przykład odkryłam dziś, że boję się szczurów :hlip: [quote:f274fcbf88="Villemo"]I dosłownie i w przenośni gryźć potrafię. Zęby to moja ulubiona broń, zaraz po paznokciach i pięściach zględnie kolanach. Chociaż wolę gryźć ludzi znajomych, bo z nieznajomymi to mogę skończyć z zakażeniem, czy jakąś inną mendą. [/quote:f274fcbf88]Moja siostra też lubi gryźć. Mnie.[quote:f274fcbf88="Villemo"]Mylog jest mroCHny i zUy. [/quote:f274fcbf88]O taaak. I tlen czasem mnie denerwuje, ale jemu wszystko wybaczę.[quote:f274fcbf88="Villemo"]<po chwili wychodzi Villemo w czarnym płaszczu męskim, drżąc nieco w efekcie postcruciatusa, ale szeroko uśmiechnięta, z rozmazanym makijażem> [/quote:f274fcbf88]Pierwszy raz odkryłam w sobie duszę sado-masochistki... Ale było naprawdę nieziemsko... A tobie jak minął czas?[quote:f274fcbf88="Villemo"]No dobra, zostaję... <uniosła się na rękach> [/quote:f274fcbf88]<podaje Vill bułeczkę z dżemem truskawkowym> Może to cię nakłoni. Od dziś kocham ten dżemik. [quote:f274fcbf88="Villemo"]No rany... Czujesz to samo, co wtedy gdy śpisz. Chyba, że budzisz się w szpitalu. Wtedy jest inaczej. Wiesz, to jest tak samo, jakbyś miała zamknięte oczy, ale wszystko widziała w swojej wyobraźni i szła. Z tymże lunatyk oczy ma otwarte. A śpi. [/quote:f274fcbf88]Dobrze, dobrze. Dziś miałam jakieś szalone sny, że polonistka strzelała do mnie i chciała mnie zamordować za to, że poszłam na wagary, a mój kolega z klasy, który był Rysiem z Klanu zmarł na lekcji matmy, bo nic nie umiał :lol:[quote:f274fcbf88="Villemo"]<siada perwersyjnie na krzesełku>Onisaaaan...K: O bogowie, czemu dopuściłem, żebyś się urodziła... Co znów?!Bo wiesz, oniisan, obiecałeś mi, że pożyczysz mi kiedyś swoją książkę...K: <krztusi się własną śliną> Że... Że jak?No...K: Nie ma mowy! Jeszcze coś wcielisz w życie i kto wtedy przed rodzicami odpowie?!A co tam jest, 101 sposobów na morderwstwo łyżeczką, czy co?K: Dużo gorzej, w twoim przypadku.<myśli uważnie o dużo gorzej> To znaczy?K: SPytaj Orochimaru. I daj mi spokój.Mhm... Tylko nie proś, żebym cię prowadziła do łóżka i uważała, żeby rodzice nie zauważyli, jak upijesz się sake. [/quote:f274fcbf88]<podchodzi do Vill i odciąga ją na bok><szeptem> Ja mam tą książkę. Orochimaru, ekhem, pożyczył mi ją na jakiś czas. Mogę ci pożyczyć jeśli chcesz, tylko musisz szybko ją przeczytać, niedługo Oro może zacząć jej szukać.[quote:f274fcbf88="Villemo"]Ja nadal uważam, że moje problemy były bardzo dojrzałe. Bo powiedz, nie zdenerwowałabyś się teraz, gdyby jakiś chłopak w czasie lekcji położył się na tobie, a ty zostałabyś za to postawiona do kąta?! No powiedz... [/quote:f274fcbf88]To strasznie niesprawiedliwe! Ale ja miałam na myśli jeszcze wcześniejszy okres, mniej więcej przedszkolny.[quote:f274fcbf88="Villemo"]Podejrzewam. [/quote:f274fcbf88]I słusznie.[quote:f274fcbf88="Villemo"]A brzuch i tak mnie boli. Oj, Oniisan... [/quote:f274fcbf88]Mówiąc szczerze mnie też :lol:A ja nareszcie ruszyłam się jeśli chodzi o SoLL! Musiałam wprawdzie ominąć tom 39, bo chyba nie ma go w bibliotece, ale wypożyczyłam tomy od 40 do 45. Będzie miło wreszcie na SoLL porozmawiać o SoLL :lol:

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 16 lut 2008, 11:26

[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]<nalewa ostrożnie do kieliszków zerkając co chwila na ciasto i oblizując się ukradkiem>[/quote:6e9cfc37c7]<odbiera jeden kieliszek od Dominika podsuwając mu talerz z ciastem> Twoje zdrowie.[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]<wzdycha nad ciężkim losem siostry> Ja już nawet nie pamiętam kiedy byłam ostatnio i nie chcę pamiętać. Obawiam się tylko tej awanturki, która nadejdzie, gdy inni będą się bierzmować...[/quote:6e9cfc37c7]Ja tam się nie muszę niczego obawiać, bo jak na razie staram się wypełniać obowiązki, aby mieć święty spokój. Lubię mieć święty spokój.[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]No właśnie, tylko że jedni mniejsze, a inni większe. Ja na przykład odkryłam dziś, że boję się szczurów [/quote:6e9cfc37c7]Oj... A ja tam się szczurów nie boję. Za to moja mam i owszem. Pamiętam jak raz jej położyłam na ramieniu takiego hodowlanego :lol: Stan przedzawałowy.[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]Moja siostra też lubi gryźć. Mnie.[/quote:6e9cfc37c7]Tylko ciebie? Hmm... A może daj jej kołek ze swoim imieniem? Albo gryzaczek dla zwierząt?[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]O taaak. I tlen czasem mnie denerwuje, ale jemu wszystko wybaczę.[/quote:6e9cfc37c7]Ja Tlenowi zawsze wybaczam. Tlen może i jest zUy, ale się stara.[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]Pierwszy raz odkryłam w sobie duszę sado-masochistki... Ale było naprawdę nieziemsko... A tobie jak minął czas?[/quote:6e9cfc37c7]Odkryłam w sobie to samo, a czas minął... <drży z przejęcia> bossko. Lucjusz ma w sobie TO coś... Ach...[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]<podaje Vill bułeczkę z dżemem truskawkowym> Może to cię nakłoni. Od dziś kocham ten dżemik.[/quote:6e9cfc37c7]<przełyka ślinę> Dżem. Truskawkowy. Uderzyłaś w mój słaby punkt.[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]Dobrze, dobrze. Dziś miałam jakieś szalone sny, że polonistka strzelała do mnie i chciała mnie zamordować za to, że poszłam na wagary, a mój kolega z klasy, który był Rysiem z Klanu zmarł na lekcji matmy, bo nic nie umiał [/quote:6e9cfc37c7]Ja miałam dziś sen, że piję w kościele wino z księdzem. Trochę tam rozcieńczone z wodą, ale wino. W ogóle ksiądz mnie upijał, a ja byłam niegrzeczną dziewczynką i upita wychodziłam na ulicę, by oddawać się przyjemnościom z jakimś tam przystojniakiem :lol:[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]<podchodzi do Vill i odciąga ją na bok> <szeptem> Ja mam tą książkę. Orochimaru, ekhem, pożyczył mi ją na jakiś czas. Mogę ci pożyczyć jeśli chcesz, tylko musisz szybko ją przeczytać, niedługo Oro może zacząć jej szukać.[/quote:6e9cfc37c7]<kiwa entuzjastycznie głową, a potem patrzy na brata, uśmiecha się złośliwie i ze służalczą miną przynosi mu sake>Masz braciszku. Zasłużyłeś.K: <patrzy podejrzliwie><niewinna mina>[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]To strasznie niesprawiedliwe! Ale ja miałam na myśli jeszcze wcześniejszy okres, mniej więcej przedszkolny.[/quote:6e9cfc37c7]A ciekawe ile ja wtedy miałam lat, co?[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]I słusznie.[/quote:6e9cfc37c7]<wzrusza się, bo ma taką manię ostatnio>[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]Mówiąc szczerze mnie też [/quote:6e9cfc37c7]Nie dziwię się :lol:[quote:6e9cfc37c7="Lilith"]A ja nareszcie ruszyłam się jeśli chodzi o SoLL! Musiałam wprawdzie ominąć tom 39, bo chyba nie ma go w bibliotece, ale wypożyczyłam tomy od 40 do 45. Będzie miło wreszcie na SoLL porozmawiać o SoLL [/quote:6e9cfc37c7]Miło będzie :) A ja sobie kupiłam... Kupiłam sobie "Górę Demonów", a co. 42 tom. Mój ukochany, zaraz po "Miłości Lucyfera" i "Zauroczeniu".

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 16 lut 2008, 19:53

[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]<odbiera jeden kieliszek od Dominika podsuwając mu talerz z ciastem> Twoje zdrowie. [/quote:5c1f9c01f9]<uśmiechając się czarująco> Ale następny toast koniecznie musi być za ciebie. <pije i pochłania w niesamowitym tempie swoje ciasto> Mmm... To było napławdę pyszne...[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Ja tam się nie muszę niczego obawiać, bo jak na razie staram się wypełniać obowiązki, aby mieć święty spokój. Lubię mieć święty spokój. [/quote:5c1f9c01f9]Też lubię mieć święty spokój, ale w niektórych sprawach postępuje wbrew tej zasadzie i jestem nieustępliwa. Właściwie to mama nie będzie urządzać awantury, tylko trochę pomarudzi, ale moja pobożna babcia... Oj, z nią będzie gorzej :lol: [quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Oj... A ja tam się szczurów nie boję. Za to moja mam i owszem. Pamiętam jak raz jej położyłam na ramieniu takiego hodowlanego :lol: Stan przedzawałowy. [/quote:5c1f9c01f9]Hodowlanych to też się nie boję, straszną mnie tylko te dzikie - konkretniej te, które mieszkają w mojej piwnicy. Moja prababcia strasznie boi się wszelkich zwierzaków, nawet niewinnych ptaków :lol: Zawsze straszyłam ją swoimi zabawkami - paskudnym gumowym stworkiem, myszą na baterie, włochatym pająkiem i gumowym wężem :lol:[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Tylko ciebie? Hmm... A może daj jej kołek ze swoim imieniem? Albo gryzaczek dla zwierząt? [/quote:5c1f9c01f9]Skąd ja coś takiego wytrzasnę. Poza tym Majka nie umie wszystkiego przeczytać. No i wątpię by nabrała się na takie coś. Czy tylko mnie? Niestety tak, choć kiedy była dzidzią to gryzła mamę, kiedy piła mleko :lol:[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Ja Tlenowi zawsze wybaczam. Tlen może i jest zUy, ale się stara. [/quote:5c1f9c01f9]Stara się i jest coraz grzeczniejszy. I Aresik też ma u mnie fory.[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Odkryłam w sobie to samo, a czas minął... <drży z przejęcia> bossko. Lucjusz ma w sobie TO coś... Ach... [/quote:5c1f9c01f9]Chyba rozumiem co masz na myśli <owija się szczelniej poszarpaną i lekko zakrwawioną szatą> Mówiąc szczerze muszę teraz chwilę odpocząć przed kolejną wizytą... Sev to prawdziwy mężczyzna, zwierzak, przepełniony testosteronem. A z drugiej strony jest też taki czuły i delikatny...[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]<przełyka ślinę> Dżem. Truskawkowy. Uderzyłaś w mój słaby punkt. [/quote:5c1f9c01f9]<uśmiecha się promiennie i smaruje nim obficie bułeczkę> Też go lubisz? No więc myślę, że zostaniesz <wgryza się w bułeczkę i rozkoszuje się tym truskawkowym smakiem> Nie patrz na mnie takim wzrokiem, dla ciebie mam już przygotowane, o, tutaj.[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]Ja miałam dziś sen, że piję w kościele wino z księdzem. Trochę tam rozcieńczone z wodą, ale wino. W ogóle ksiądz mnie upijał, a ja byłam niegrzeczną dziewczynką i upita wychodziłam na ulicę, by oddawać się przyjemnościom z jakimś tam przystojniakiem[/quote:5c1f9c01f9]Mówiłam ci już kiedyś, że kocham twoje sny? :lol:[quote:5c1f9c01f9="Villemo"]<kiwa entuzjastycznie głową, a potem patrzy na brata, uśmiecha się złośliwie i ze służalczą miną przynosi mu sake>Masz braciszku. Zasłużyłeś.K: <patrzy podejrzliwie><niewinna mina> [/quote:5c1f9c01f9]Oruuusiu!O: Hm? <patrzy podejrzliwie> Co to za niewinny uśmiech?Ależ nie rozumiem o co ci chodzi. Zobacz lepiej co ma Kakashi. To twoja ulubiona sake... Nie masz może ochoty się do niego przyłączyć?O: <rozdarty pomiędzy podejrzanie miłą siostrą, a tradycyjną, upojną recepturą><teatralnym szeptem> Spójrz, on zaraz wypije wszystko sam!O: <oblizuje się> No dobrze, idę

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 17 lut 2008, 13:03

[quote:9c17fe21e0="Lilith"]<uśmiechając się czarująco> Ale następny toast koniecznie musi być za ciebie. <pije i pochłania w niesamowitym tempie swoje ciasto> Mmm... To było napławdę pyszne...[/quote:9c17fe21e0]<uśmiecha się czarująco do czarującego uśmiechu Dominika i rumieni> Zgadzam się na następny toast. <wypija, popatrując jak zajada ciasto> To dobrze, że ci smakowało.[quote:9c17fe21e0="Lilith"]Też lubię mieć święty spokój, ale w niektórych sprawach postępuje wbrew tej zasadzie i jestem nieustępliwa. Właściwie to mama nie będzie urządzać awantury, tylko trochę pomarudzi, ale moja pobożna babcia... Oj, z nią będzie gorzej[/quote:9c17fe21e0]U mnie urządza o to awantury mama, tata się nie wtrąca, jak zobaczy, że mam wzrok typu "i tak tego nie zrobię, więc sobie pogadajcie, a ja i tak nie będę słuchać", a w szczególności, gdy odchodząc mocno uderzam piętami w podłogę. W zasadzie, to wtedy się za mną wstawia :lol: Ale teraz go niestety nie ma, bo jest na Unii i wróci dopiero przed świętami :([quote:9c17fe21e0="Lilith"]Hodowlanych to też się nie boję, straszną mnie tylko te dzikie - konkretniej te, które mieszkają w mojej piwnicy. Moja prababcia strasznie boi się wszelkich zwierzaków, nawet niewinnych ptaków Zawsze straszyłam ją swoimi zabawkami - paskudnym gumowym stworkiem, myszą na baterie, włochatym pająkiem i gumowym wężem [/quote:9c17fe21e0]Ja babcię moją zawsze straszę tym, że opowiadam jej jak przebiega sekcja zwłok :lol: Najlepiej przy śniadaniu. W zasadzie w każdej chwili, gdy chcę się pozbyć jej z pokoju, to zaczynam jej mówić o, na przykład, kleszczach do cięcia żeber. Fajnie to na nią działa.[quote:9c17fe21e0="Lilith"]Skąd ja coś takiego wytrzasnę. Poza tym Majka nie umie wszystkiego przeczytać. No i wątpię by nabrała się na takie coś. Czy tylko mnie? Niestety tak, choć kiedy była dzidzią to gryzła mamę, kiedy piła mleko [/quote:9c17fe21e0]:lol: Ja też wątpię aby się nabrała, ale wiesz, zawsze nie będzie gryźć ciebie, a substytut ciebie.[quote:9c17fe21e0="Lilith"]Stara się i jest coraz grzeczniejszy. I Aresik też ma u mnie fory.[/quote:9c17fe21e0]U mnie ma fory Osiołek. Osiołek jest bardzo porządny, wczoraj mi ściągnął ten odcinek Bleach, który chciałam. Co tam, że musiałam kończyć.[quote:9c17fe21e0="Lilith"]Chyba rozumiem co masz na myśli <owija się szczelniej poszarpaną i lekko zakrwawioną szatą> Mówiąc szczerze muszę teraz chwilę odpocząć przed kolejną wizytą... Sev to prawdziwy mężczyzna, zwierzak, przepełniony testosteronem. A z drugiej strony jest też taki czuły i delikatny...[/quote:9c17fe21e0]<drży> Wiem o czym mówisz. Severus to Severus... W ogóle dzisiaj mi się śniło, że nazywam się Konohako Snape ( :lol: ) i pracuję w tokijskiej policji kryminalnej. Jak rano wstałam i pomyślałam o tym, co mi się śniło, to ze śmiechu zleciałam z łóżka.[quote:9c17fe21e0="Lilith"]<uśmiecha się promiennie i smaruje nim obficie bułeczkę> Też go lubisz? No więc myślę, że zostaniesz <wgryza się w bułeczkę i rozkoszuje się tym truskawkowym smakiem> Nie patrz na mnie takim wzrokiem, dla ciebie mam już przygotowane, o, tutaj.[/quote:9c17fe21e0]<wgryza się w bułeczkę i patrzy dżemowym wzrokiem na Lilith> O borze... Mruu... Co za przyjemność...[quote:9c17fe21e0="Lilith"]Oruuusiu! O: Hm? <patrzy podejrzliwie> Co to za niewinny uśmiech? Ależ nie rozumiem o co ci chodzi. Zobacz lepiej co ma Kakashi. To twoja ulubiona sake... Nie masz może ochoty się do niego przyłączyć? O: <rozdarty pomiędzy podejrzanie miłą siostrą, a tradycyjną, upojną recepturą> <teatralnym szeptem> Spójrz, on zaraz wypije wszystko sam! O: <oblizuje się> No dobrze, idę

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 17 lut 2008, 19:59

[quote:8cf6f1a927="Villemo"]<uśmiecha się czarująco do czarującego uśmiechu Dominika i rumieni> Zgadzam się na następny toast. <wypija, popatrując jak zajada ciasto> To dobrze, że ci smakowało. [/quote:8cf6f1a927]Powiedz, czy sama to upiekłaś?[quote:8cf6f1a927]U mnie urządza o to awantury mama, tata się nie wtrąca, jak zobaczy, że mam wzrok typu "i tak tego nie zrobię, więc sobie pogadajcie, a ja i tak nie będę słuchać", a w szczególności, gdy odchodząc mocno uderzam piętami w podłogę. W zasadzie, to wtedy się za mną wstawia :lol: Ale teraz go niestety nie ma, bo jest na Unii i wróci dopiero przed świętami :( [/quote:8cf6f1a927]Oj... Wyobrażam sobie ten wzrok u ciebie, bardzo ci z nim do twarzy :lol: Ja mam z mamą niestety bardzo podobne charakterki i kłócimy się bardzo często oraz żadna z nas drugiej nie odpuści. I w ten sposób nigdy nie ma temu końca :lol:[quote:8cf6f1a927="Villemo"]Ja babcię moją zawsze straszę tym, że opowiadam jej jak przebiega sekcja zwłok :lol: Najlepiej przy śniadaniu. W zasadzie w każdej chwili, gdy chcę się pozbyć jej z pokoju, to zaczynam jej mówić o, na przykład, kleszczach do cięcia żeber. Fajnie to na nią działa. [/quote:8cf6f1a927]:lol: Szkoda, że mojej nie da się tak łatwo pozbyć. Chociaż czasem wystarczy rzucić jej jakąś niepozorną uwagę i jest szansa, że obrazi się na mnie, a wtedy mam spokój :lol: Ogólnie ona bardzo często się obraża i wychodzi ze łzami w oczach. Tak jakby nie mogła zacząć się kłócić, wygarnąć co jej leży na wątrobie, albo po prostu rzucić ostro mięsem :lol:[quote:8cf6f1a927="Villemo"]Ja też wątpię aby się nabrała, ale wiesz, zawsze nie będzie gryźć ciebie, a substytut ciebie. [/quote:8cf6f1a927]To jest taka mała nędzna szynka... Ale co mi tam, spróbuję! :lol:[quote:8cf6f1a927="Villemo"]U mnie ma fory Osiołek. Osiołek jest bardzo porządny, wczoraj mi ściągnął ten odcinek Bleach, który chciałam. Co tam, że musiałam kończyć. [/quote:8cf6f1a927]A ja nie lubię osioła, nic nie chciał mi ściągać.[quote:8cf6f1a927="Villemo"]<drży> Wiem o czym mówisz. Severus to Severus... W ogóle dzisiaj mi się śniło, że nazywam się Konohako Snape ( :lol: ) i pracuję w tokijskiej policji kryminalnej. Jak rano wstałam i pomyślałam o tym, co mi się śniło, to ze śmiechu zleciałam z łóżka. [/quote:8cf6f1a927]:lol: Zastanawiam się kto na tym bardziej ucierpiał - ty czy Sev. A ja nie pamiętam co dziś mi się śniło, choć mam niejasne wrażenie, że kogoś zamordowałam...[quote:8cf6f1a927="Villemo"]<wgryza się w bułeczkę i patrzy dżemowym wzrokiem na Lilith> O borze... Mruu... Co za przyjemność... [/quote:8cf6f1a927]Mmm... O bogowie, co za przyjemność <oblizuje spływający z bułeczki dżemik> Pyszotka...[quote:8cf6f1a927="Villemo"]K: Villemo, tylko...Tak braciszku, będę grzeczna, nie będę się puszczać z byle kim, nie upiję się, nie naskarżę rodzicom, będę w pobliżu, żebyś mógł mnie pilnować i w ogóle będę niewinna jak pijany łabądź.K: :lol:<wzruszenie ramionami, podbiega do Lilith, sadza ją na sofie i nagabuje o książkę> [/quote:8cf6f1a927]<Lilith zerka nerwowo na niisana, który jednak w tej chwili oddaje się libacji z Kakashim. Wyciąga z kieszeni książkę i otwiera na miejscu oznaczonym zakładką> Co go tak zainteresowało...? O, zobacz, tu jest pozycja "na węża".[quote:8cf6f1a927="Villemo"]Cóż, to w zasadzie była zerówka, a że napisałam lekcja, to miałam na myśli to, że uczyliśmy się- znaczy dzieci się uczyły, a ja siedziałam za biurkiem pani z nogami na tymże biurku czytając, jak dobrze pamiętam, "Hobbita"- literek. I on w tym momencie podszedł i... <wzdryga się> [/quote:8cf6f1a927]Ojejku, niedobry on. To mi przypomniało sytuację, w jakiej zmuszałam koleżankę do posłuszeństwa wobec mnie :lol: Przygniotłam ją do stołu, pochyliłam się nad nią i pokazałam jej mój ruszający się ząb, którego ona śmiertelnie się bała :lol:[quote:8cf6f1a927="Villemo"]<śmieje się wesoło i macha ręką> Nie, już niepotrzebna. [/quote:8cf6f1a927]A to nawet lepiej <korzysta z chusteczki osobiście, bo ma potworny katar>[quote:8cf6f1a927="Villemo"]Uni... hokej :lol: Zresztą, ostatnio na lekcji mieliśmy profilaktykę raka piersi i musiałyśmy macać takie galaretowate sztuczne piersi wyczuwając guzki. Ja się spytałam z czego ta pierś jest, takie zboczenie, ja zawsze muszę wiedzieć z czego coś jest zanim dotknę, a ona mi na to, że z galaretki Gellwe i żebym nie robiła cyrków. Koleżanka z boku zamruczała "zatrzęś mną", a ja zaczęłam się histerycznie śmiać i nie mogli mnie uspokoić. To był dopiero stan. [/quote:8cf6f1a927]:lol: O kwiku, ja chyba w takiej sytuacji też chyba nie mogłabym nad sobą zapanować. Też kiedyś musieliśmy macać galaretkowe cycki, ale nikt się nie zainteresował ich pochodzeniem. Pewnie Mai spodobałoby się takie macanko :lol: [quote:8cf6f1a927]Wędrowiec ma ciekawą historię. Bardzo ciekawą. Co do Tiili... Jeszcze się pojawi. Będziesz wiedziała, co się z nią stało. Ale ja spoilerować nie będę. Nataniel... Mówiłam, takie coś z niego jak Tarjei, chociaż tamten miał więcej charakteru. Tova jest boska. Kocham ją.[/quote:8cf6f1a927]Uhm, historia Wędrowca jest bardzo ciekawa, ale to nic w porównaniu z historią Runego. Coś czuję, że jeszcze bardziej niż Tovę polubię Halkatlę. Szkoda, że nie powiedzieli nic więcej o Tobbie, czy pojawi się jeszcze?

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 19 lut 2008, 15:59

[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Powiedz, czy sama to upiekłaś?[/quote:da4b3bbb4d]No... Tak. Bo znalazłam przepis i nie mogłam się powstrzymać <rozbrajający uśmiech>[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Oj... Wyobrażam sobie ten wzrok u ciebie, bardzo ci z nim do twarzy Ja mam z mamą niestety bardzo podobne charakterki i kłócimy się bardzo często oraz żadna z nas drugiej nie odpuści. I w ten sposób nigdy nie ma temu końca [/quote:da4b3bbb4d]Wiesz, on się bardzo często pojawia i jest znany jako mina specjalna numer jeden. Ja mam dość podobny charakter z moim tatą. Tyle, że mój tata jest spokojniejszy, a ja bardziej uszczypliwa i upierdliwa.[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Szkoda, że mojej nie da się tak łatwo pozbyć. Chociaż czasem wystarczy rzucić jej jakąś niepozorną uwagę i jest szansa, że obrazi się na mnie, a wtedy mam spokój Ogólnie ona bardzo często się obraża i wychodzi ze łzami w oczach. Tak jakby nie mogła zacząć się kłócić, wygarnąć co jej leży na wątrobie, albo po prostu rzucić ostro mięsem [/quote:da4b3bbb4d]Moja znów od razu przechodzi do rękoczynów, przez co wolę zawsze zamknąć się na klucz w pokoju, schować go do kieszeni i zanim babcia przyniesie zapasowy, uciec oknem. To naprawdę najlepsze wyjście, gdy jestem pod jej opieką, a jej coś nie tak powiem :lol:[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]To jest taka mała nędzna szynka... Ale co mi tam, spróbuję! [/quote:da4b3bbb4d]Spróbuj, może zadziałać.[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]A ja nie lubię osioła, nic nie chciał mi ściągać.[/quote:da4b3bbb4d]Bo pewnie nie wyłączyłaś firewalla, albo się nie podłączałaś do Razorbacka, tylko do jakiegoś innego.[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Zastanawiam się kto na tym bardziej ucierpiał - ty czy Sev. A ja nie pamiętam co dziś mi się śniło, choć mam niejasne wrażenie, że kogoś zamordowałam...[/quote:da4b3bbb4d]Ja w tamtym śnie zostałam obrzucona mięsem (dosłownie) przez Voldemopa, potem trafiłam na imprezę szczurów, a na końcu zabili mnie frytką.[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Mmm... O bogowie, co za przyjemność <oblizuje spływający z bułeczki dżemik> Pyszotka...[/quote:da4b3bbb4d]<perwersyjnie, jakby to określiła HRG, oblizuje palce> Mmmm... Pyyycha... No niebo w gębie.[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]<Lilith zerka nerwowo na niisana, który jednak w tej chwili oddaje się libacji z Kakashim. Wyciąga z kieszeni książkę i otwiera na miejscu oznaczonym zakładką> Co go tak zainteresowało...? O, zobacz, tu jest pozycja "na węża".[/quote:da4b3bbb4d]<próbuje powstrzymać śmiech, robi się czerwona>L: A tobie co tak wesoło?<zmienia kolor na fiolet>L: Vill, ja cię proszę, tylko nie...<wybuch śmiechu zmienia siedzącym w pobliżu bębenki na zawsze>[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Ojejku, niedobry on. To mi przypomniało sytuację, w jakiej zmuszałam koleżankę do posłuszeństwa wobec mnie Przygniotłam ją do stołu, pochyliłam się nad nią i pokazałam jej mój ruszający się ząb, którego ona śmiertelnie się bała [/quote:da4b3bbb4d]:lol: Ja wymagałam posłuszeństwa wszystkich, ponieważ może i byłam mała, ale byłam najsilniejsza, najmądrzejsza i w ogóle, a tych, którzy się wyłamywali traktowałam stwardniałą masą solną. Więc byłam w przedszkolu ja i mój własny prywatny cyrk do zabawiania jej wysokości :lol:[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]A to nawet lepiej <korzysta z chusteczki osobiście, bo ma potworny katar>[/quote:da4b3bbb4d]<macha wesoło termometrem i sepleni coś przez zdrętwiajły język, czego nikt nie potrafi zrozumieć>[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]O kwiku, ja chyba w takiej sytuacji też chyba nie mogłabym nad sobą zapanować. Też kiedyś musieliśmy macać galaretkowe cycki, ale nikt się nie zainteresował ich pochodzeniem. Pewnie Mai spodobałoby się takie macanko [/quote:da4b3bbb4d]Miałam dzisiaj z tego powodu pogadankę z wychowawczynią zastępczą, że podobno nie zachowuję się, jak na uczennicę liceum przystało, bla, bla, bla. A potem dostałam zwolnienie do domu z powodu gorączki i ta jędza się o mnie martwiła, że do domu nie dojdę, albo coś. Co za zmienne charaktery, co ona menopauzę ma, czy jak?[quote:da4b3bbb4d="Lilith"]Uhm, historia Wędrowca jest bardzo ciekawa, ale to nic w porównaniu z historią Runego. Coś czuję, że jeszcze bardziej niż Tovę polubię Halkatlę. Szkoda, że nie powiedzieli nic więcej o Tobbie, czy pojawi się jeszcze?[/quote:da4b3bbb4d]Tobba? Czekaj... Pojawi się albo Tobba albo Vega, ale nie wiem dokłądnie która.Historia Runego... Cóż, Rune ma ciekawą historię bo jest wiekowy.Halkatla? A mówiłam kiedyś, że jest boska?


Wróć do „Książka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości