Saga o Ludziach Lodu

Wisława Szymborska powiedziała że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Trudno się z nią nie zgodzić. Wpadnij drogi czytelniku w nasze progi i przedyskutuj ostatnio przeczytane powieści, nowele, dramaty...
Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 20 lut 2008, 17:44

[quote:08ee388694="Villemo"]No... Tak. Bo znalazłam przepis i nie mogłam się powstrzymać <rozbrajający uśmiech> [/quote:08ee388694]Wiem, że już to mówiłem, ale jesteś niesamowitą kucharką. Nie sądzę, by moja żona potrafiła upiec coś tak pysznego.[quote:08ee388694="Villemo"]Wiesz, on się bardzo często pojawia i jest znany jako mina specjalna numer jeden.Ja mam dość podobny charakter z moim tatą. Tyle, że mój tata jest spokojniejszy, a ja bardziej uszczypliwa i upierdliwa. [/quote:08ee388694]Och, pamiętam jak pisałaś mi o waszym sporze o ciastka :lol: Ja, dzięki naszym charakterkom, dzisiaj znów pokłóciłam się z mamą. Ale nic to, wyemigrowałam do babci, gdzie szlabany mamy zazwyczaj nie mają mocy :)[quote:08ee388694="Villemo"]Moja znów od razu przechodzi do rękoczynów, przez co wolę zawsze zamknąć się na klucz w pokoju, schować go do kieszeni i zanim babcia przyniesie zapasowy, uciec oknem. To naprawdę najlepsze wyjście, gdy jestem pod jej opieką, a jej coś nie tak powiem[/quote:08ee388694]Ty się chyba w babcię wdałaś :lol:[quote:08ee388694="Villemo"]Spróbuj, może zadziałać. [/quote:08ee388694]E-e. nie z Majką te numery. Nadal z zapałem (a może raczej z zębami) rzuca się na mnie.[quote:08ee388694="Villemo"]Bo pewnie nie wyłączyłaś firewalla, albo się nie podłączałaś do Razorbacka, tylko do jakiegoś innego. [/quote:08ee388694]Możliwe. Ale i tak nie przypadł mi do gusty, wszak liczy się pierwsze wrażenie.[quote:08ee388694="Villemo"]Ja w tamtym śnie zostałam obrzucona mięsem (dosłownie) przez Voldemopa, potem trafiłam na imprezę szczurów, a na końcu zabili mnie frytką. [/quote:08ee388694]A... acha :lol: Ja miałam dziś sen proroczy, bo śniła mi się właśnie kłótnia z mamą.[quote:08ee388694]<perwersyjnie, jakby to określiła HRG, oblizuje palce> Mmmm... Pyyycha... No niebo w gębie. [/quote:08ee388694]Czy wiesz może... mmm... dlaczego <oblizuje palce> ten pyyszny dżem tak nam <wgryza się z bułkę, na jej twarzy zagaszcza błogość> tak nam smakuje?[quote:08ee388694="Villemo"]<próbuje powstrzymać śmiech, robi się czerwona>L: A tobie co tak wesoło?<zmienia kolor na fiolet>L: Vill, ja cię proszę, tylko nie...<wybuch śmiechu zmienia siedzącym w pobliżu bębenki na zawsze> [/quote:08ee388694]O: C... co to było?!K: Villemo, coś ty znowu wymyśliła!L: <podnosząc się z jękiem z podłogi i trzymając mocno za uszy> Zwiewajmy zanim Oro zorientuje się, że mamy jego książkę![quote:08ee388694="Villemo"]Ja wymagałam posłuszeństwa wszystkich, ponieważ może i byłam mała, ale byłam najsilniejsza, najmądrzejsza i w ogóle, a tych, którzy się wyłamywali traktowałam stwardniałą masą solną. Więc byłam w przedszkolu ja i mój własny prywatny cyrk do zabawiania jej wysokości [/quote:08ee388694]Mały bossik :lol: Villemo już od małego wprowadzała w przedszkolu swoją małą tyranię :lol:[quote:08ee388694="Villemo"]<macha wesoło termometrem i sepleni coś przez zdrętwiajły język, czego nikt nie potrafi zrozumieć> [/quote:08ee388694]<wciąż pociągając nosem, ale mimo to w uśmiechem na twarzy> Nic nie rozumiem, ale to nie szkodzi.[quote:08ee388694="Villemo"]Miałam dzisiaj z tego powodu pogadankę z wychowawczynią zastępczą, że podobno nie zachowuję się, jak na uczennicę liceum przystało, bla, bla, bla. A potem dostałam zwolnienie do domu z powodu gorączki i ta jędza się o mnie martwiła, że do domu nie dojdę, albo coś. Co za zmienne charaktery, co ona menopauzę ma, czy jak? [/quote:08ee388694]Bo ja wiem, może rzeczywiście jakiś kryzys wieku średniego. A może ona po prostu <wredny uśmieszek> troszczy się o ciebie, ne?[quote:08ee388694="Villemo"]Tobba? Czekaj... Pojawi się albo Tobba albo Vega, ale nie wiem dokłądnie która.Historia Runego... Cóż, Rune ma ciekawą historię bo jest wiekowy.Halkatla? A mówiłam kiedyś, że jest boska?[/quote:08ee388694]Była i Vega i Tobba. I obie uwielbiam. A szczególnie Vegę w duecje z Hanną, te dwie doprowadzają mnie do łez :lol: A to jak Halkatla załatwiła Pancernika również powaliło mnie z nóg. Ja kocham te ostatnie tomy :lol:

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 21 lut 2008, 15:19

[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Wiem, że już to mówiłem, ale jesteś niesamowitą kucharką. Nie sądzę, by moja żona potrafiła upiec coś tak pysznego.[/quote:2b3fbcae47]Cóż... Villemo nie była dobra w pracach kuchennych. Ale w jednym obie się zgadzamy- nie lubimy sprzątać i szukamy różnych rzeczy wyrzucając wszystko na środek pokoju.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Och, pamiętam jak pisałaś mi o waszym sporze o ciastka Ja, dzięki naszym charakterkom, dzisiaj znów pokłóciłam się z mamą. Ale nic to, wyemigrowałam do babci, gdzie szlabany mamy zazwyczaj nie mają mocy [/quote:2b3fbcae47]Ja bym chciała mieć babcię niedaleko, do której mogę emigrować.A tak... Ciastka z czekoladą... Jak mógł mi je wyjeść?! Ale obiecał, że mi przywierzie całą puszkę tym razem.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Ty się chyba w babcię wdałaś[/quote:2b3fbcae47]Ano. Nawet z wyglądu.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]E-e. nie z Majką te numery. Nadal z zapałem (a może raczej z zębami) rzuca się na mnie.[/quote:2b3fbcae47]Słoneczko Baudelaire, kurka jej koleżanka.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Możliwe. Ale i tak nie przypadł mi do gusty, wszak liczy się pierwsze wrażenie.[/quote:2b3fbcae47]A masz rację. Ja od pierwszej chwili nie lubię Donkeya, że o BitTorrent nie wspomnę.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]A... acha Ja miałam dziś sen proroczy, bo śniła mi się właśnie kłótnia z mamą.[/quote:2b3fbcae47]Mi się śniło coś, co mam nadzieję, snem proroczym nie będzie. A śniło mi się, że pewni chłopcy przychodzą na lekcję angielskiego (moją) i siadają w przedostatniej ławce (ja siedzę w ostatniej). Ja zaczynam ich obgadywać cichutko, a oni się doczepiają i... No, nieciekawie było.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Czy wiesz może... mmm... dlaczego <oblizuje palce> ten pyyszny dżem tak nam <wgryza się z bułkę, na jej twarzy zagaszcza błogość> tak nam smakuje?[/quote:2b3fbcae47]<bierze drugą bułeczkę i wgryza się z entuzjazmem> Pojęcia nie mam.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]O: C... co to było?! K: Villemo, coś ty znowu wymyśliła! L: <podnosząc się z jękiem z podłogi i trzymając mocno za uszy> Zwiewajmy zanim Oro zorientuje się, że mamy jego książkę![/quote:2b3fbcae47]V: <lekko przerażona mina> Braciszku, ja... Umm... Muszę iść... Khem... K: Znów chcesz trochę kasy?V: <oddycha z ulgą> Nooo...Kakashi wręcza jej portmonetkę.K: Tylko nie wydaj wszystkiego i nie upij się.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Mały bossik Villemo już od małego wprowadzała w przedszkolu swoją małą tyranię [/quote:2b3fbcae47]A jak... A potem w podstawówce byłam przewodniczącą, najpierw klasy, potem szkoły.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]<wciąż pociągając nosem, ale mimo to w uśmiechem na twarzy> Nic nie rozumiem, ale to nie szkodzi.[/quote:2b3fbcae47]<patrzy znad zaczerwienionego nosa> To byłatabletka ze znieczuleniem miejscowym.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Bo ja wiem, może rzeczywiście jakiś kryzys wieku średniego. A może ona po prostu <wredny uśmieszek> troszczy się o ciebie, ne?[/quote:2b3fbcae47]Jasne. POLONISTKA. Życzę powodzenia.[quote:2b3fbcae47="Lilith"]Była i Vega i Tobba. I obie uwielbiam. A szczególnie Vegę w duecje z Hanną, te dwie doprowadzają mnie do łez A to jak Halkatla załatwiła Pancernika również powaliło mnie z nóg. Ja kocham te ostatnie tomy [/quote:2b3fbcae47]Ja uwielbiam właśnie Vegę w duecie z Hanną. One są obie kochane.Ja też, szczególnie fragment, gdy Halkatla podrywa Runego i mówi o korzonkach u dołu :lol:

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 21 lut 2008, 16:04

[quote:7ae3e18522="Villemo"]Cóż... Villemo nie była dobra w pracach kuchennych. Ale w jednym obie się zgadzamy- nie lubimy sprzątać i szukamy różnych rzeczy wyrzucając wszystko na środek pokoju. [/quote:7ae3e18522]<zaczyna się śmiać> Trudno temu zaprzeczyć. Choć czasem bywa to męczące, niejednokrotnie znajduję jej bieliznę na przykład w moich butach.[quote:7ae3e18522="Villemo"]Ja bym chciała mieć babcię niedaleko, do której mogę emigrować.A tak... Ciastka z czekoladą... Jak mógł mi je wyjeść?! Ale obiecał, że mi przywierzie całą puszkę tym razem. [/quote:7ae3e18522]Tak, to czasem przydatne. U babci mogę siedzieć na komputerze praktycznie cały dzień, bo i tak nie ma tu nic lepszego do roboty.[quote:7ae3e18522="Villemo"]Ano. Nawet z wyglądu. [/quote:7ae3e18522]O. A tak z ciekawości, to ile lat ma twoja babcia?[quote:7ae3e18522="Villemo"]Słoneczko Baudelaire, kurka jej koleżanka. [/quote:7ae3e18522]Hm? Nie rozumiem...[quote:7ae3e18522="Villemo"]A masz rację. Ja od pierwszej chwili nie lubię Donkeya, że o BitTorrent nie wspomnę. [/quote:7ae3e18522]I do Opery też się przekonać nie mogę, chociaż Lisek mi nawala to wciąż na nim siedzę. [quote:7ae3e18522]Mi się śniło coś, co mam nadzieję, snem proroczym nie będzie. A śniło mi się, że pewni chłopcy przychodzą na lekcję angielskiego (moją) i siadają w przedostatniej ławce (ja siedzę w ostatniej). Ja zaczynam ich obgadywać cichutko, a oni się doczepiają i... No, nieciekawie było.[/quote:7ae3e18522]Oj, bo to rzeczywiście niemiły sen. Mi natomiast śniło się, że byłam razem z wujkiem w kościele. W pewnym momencie wujek wyszedł na dwór i zawołał mnie do siebie - okazało się, że będzie puszczał farwerki, a ja mam im robić zdjęcia telefonem. Sen był bezsensowny, ale fajerwerki naprawdę ładne.[quote:7ae3e18522="Villemo"]<bierze drugą bułeczkę i wgryza się z entuzjazmem> Pojęcia nie mam. [/quote:7ae3e18522]Kocham truskawki. Majka ich nie lubi, mówi że będzie je jeść, kiedy będzie znów małą dzidzią :lol: Ale ja je kocham.[quote:7ae3e18522="Villemo"]V: <lekko przerażona mina> Braciszku, ja... Umm... Muszę iść... Khem...K: Znów chcesz trochę kasy?V: <oddycha z ulgą> Nooo...Kakashi wręcza jej portmonetkę.K: Tylko nie wydaj wszystkiego i nie upij się. [/quote:7ae3e18522]<pośpiesznie chowa książkę pod bluzkę, podchodzi tyłem do Orochimaru i woła przekręcając mocno głowę> Ja-a też idę, dobrze? Przypilnuję ją, żeby nikogo nie zabiła po drodze, żeby się nie upiła...O: <patrząc podejrzliwym, aczkolwiek nieco nieprzytomnym wzrokiem> Dobrze, idź <hyp> Tylko bądź grzeczna![quote:7ae3e18522="Villemo"]A jak... A potem w podstawówce byłam przewodniczącą, najpierw klasy, potem szkoły. [/quote:7ae3e18522] I stwo[color=red:7ae3e18522]rz[/color:7ae3e18522]yłaś swoją własną gwardię :lol: też byłam raz przewodniczącą, ale nie kręciło mnie to, bo choć miałam potem kandydatury na różnych klasowych funkcjach, to zawsze je odrzucałam.[quote:7ae3e18522="Villemo"]<patrzy znad zaczerwienionego nosa> To byłatabletka ze znieczuleniem miejscowym. [/quote:7ae3e18522]Ach, nieszczęsna chorobo...[quote:7ae3e18522="Villemo"]Jasne. POLONISTKA. Życzę powodzenia. [/quote:7ae3e18522]Cóz w troszczeniu się o ciebie przeszkadza fakt, iż pani jest polonistką? :lol:[quote:7ae3e18522="Villemo"]Ja uwielbiam właśnie Vegę w duecie z Hanną. One są obie kochane.Ja też, szczególnie fragment, gdy Halkatla podrywa Runego i mówi o korzonkach u dołu[/quote:7ae3e18522]Biedny Rune, musiał się czuć strasznie zażenowany :lol: A on tam w ogóle ma jakiś korzonek? Jestem... Jestem przerażona tym ile wspaniałych postaci zostało odesłanych do Otchłani. Demony, Halkatla, Tamlinek mój słodki... Ale głowę dam, że znajdą jakiś sposób żeby ich uratować, bo tam jest też przecież ukochana Nataniela, czyli nasza słodka do obrzydzenia Ellen. Nie lubię tej dziewczyny, nie mogę jej strawić po prostu. Ich miłość pewnie pokona wszelkie przeszkody i będą żyli długi i szczęśliwie, z gromadką dzieci. Błeh.[color=green:7ae3e18522]
Ostatnio zmieniony 23 lut 2008, 9:55 przez Lilith, łącznie zmieniany 1 raz.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 23 lut 2008, 10:00

[quote:6ca1d267c5="Lilith"]<zaczyna się śmiać> Trudno temu zaprzeczyć. Choć czasem bywa to męczące, niejednokrotnie znajduję jej bieliznę na przykład w moich butach.[/quote:6ca1d267c5]Ja swoją znajduję najczęściej pod łóżkiem <śmieje się> Ale cóż, inaczej niczego nie znajduję.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Tak, to czasem przydatne. U babci mogę siedzieć na komputerze praktycznie cały dzień, bo i tak nie ma tu nic lepszego do roboty.[/quote:6ca1d267c5]Tak samo jak i u mojej babci, chociaż kocham to, że mogę sobie wtedy spokojnie iść na pole, do lasu, cholera wie gdzie, nawet daleko od domu i nikt się nie martwi :)[quote:6ca1d267c5="Lilith"]O. A tak z ciekawości, to ile lat ma twoja babcia?[/quote:6ca1d267c5]Ta do której jestem podobna? Teraz coś koło 70. Nie wiem dokładnie :lol: Ale żwawa staruszka z niej.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Hm? Nie rozumiem...[/quote:6ca1d267c5]Nie czytałaś Serii Niefortunnych Zdarzeń? Jest tam trójka bohaterów: Wioletka, Klaus i Słoneczko Baudelaire. Słoneczko ma cztery ostre ząbki i lubi nimi wszystko gryźć.[quote:6ca1d267c5]I do Opery też się przekonać nie mogę, chociaż Lisek mi nawala to wciąż na nim siedzę.[/quote:6ca1d267c5]Ja znów Operę kocham. Za jej "szybkie wybieranie", za czarną skórkę... Za wszystko.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Oj, bo to rzeczywiście niemiły sen. Mi natomiast śniło się, że byłam razem z wujkiem w kościele. W pewnym momencie wujek wyszedł na dwór i zawołał mnie do siebie - okazało się, że będzie puszczał farwerki, a ja mam im robić zdjęcia telefonem. Sen był bezsensowny, ale fajerwerki naprawdę ładne.[/quote:6ca1d267c5]Mi się dzisiaj śniło, że jestem w więzieniu i mnie torturują. A w więzieniu byłam, bo podobno zadawałam się z jakimś szefem mafii i chcieli ode mnie wydobyć informacje na jego temat, a ja w ogóle tego człowieka na oczy nie widziałam.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Kocham truskawki. Majka ich nie lubi, mówi że będzie je jeść, kiedy będzie znów małą dzidzią Ale ja je kocham.[/quote:6ca1d267c5]Ja też koHam tróskafki (odbija mi?). Mmm... Ichigo... Strawberry... Truskańcia! :lol:[quote:6ca1d267c5="Lilith"]<pośpiesznie chowa książkę pod bluzkę, podchodzi tyłem do Orochimaru i woła przekręcając mocno głowę> Ja-a też idę, dobrze? Przypilnuję ją, żeby nikogo nie zabiła po drodze, żeby się nie upiła... O: <patrząc podejrzliwym, aczkolwiek nieco nieprzytomnym wzrokiem> Dobrze, idź <hyp> Tylko bądź grzeczna![/quote:6ca1d267c5]<wycofują się, pod nieco podejrzliwym wzrokiem braci>K: Co one takie grzeczne?O: Mnie nie pytaj. Zdrowie!K: Taa, zdrowie.<wychodzą z pokoju>[quote:6ca1d267c5="Lilith"]I stworzyłaś swoją własną gwardię też byłam raz przewodniczącą, ale nie kręciło mnie to, bo choć miałam potem kandydatury na różnych klasowych funkcjach, to zawsze je odrzucałam.[/quote:6ca1d267c5]Tak, stworzyłam własną gwardię. I byłam jedną z najpopularniejszych dziewczyn w szkole. A unikam funkcji od gimnazjum. Po prostu nie mam już ochoty.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Ach, nieszczęsna chorobo...[/quote:6ca1d267c5]Dokładnie.[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Cóz w troszczeniu się o ciebie przeszkadza fakt, iż pani jest polonistką? [/quote:6ca1d267c5]Bo to jest POLONISTKA. Polonistki w mojej szkole cieszą się zUą sławą, one podobno jeżdżą co roku na Łysicę, żeby omówić jak dręczyć uczniów...[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Biedny Rune, musiał się czuć strasznie zażenowany[/quote:6ca1d267c5]No na pewno :lol: On w ogóle jest taki kochany...[quote:6ca1d267c5="Lilith"]A on tam w ogóle ma jakiś korzonek?[/quote:6ca1d267c5]Spytaj Halkatli. Ja nie będę spoilerować na ten temat :lol:[quote:6ca1d267c5="Lilith"]Jestem przerażona tym ile wspaniałych postaci zostało odesłanych do Otchłani. Demony, Halkatla, Tamlinek mój słodki... Ale głowę dam, że znajdą jakiś sposób żeby ich uratować, bo tam jest też przecież ukochana Nataniela, czyli nasza słodka do obrzydzenia Ellen.[/quote:6ca1d267c5]Znajdą, znajdą. Nie martw się. I poznasz tam jeszcze słodszą do obrzydzenia dzieweczkę, chociaż wydaje mi się, że cię wzrusza. Mnie też wzruszyła, ale później... No cóż.[quote:6ca1d267c5]Nie lubię tej dziewczyny, nie mogę jej strawić po prostu. Ich miłość pewnie pokona wszelkie przeszkody i będą żyli długi i szczęśliwie, z gromadką dzieci. Błeh.[/quote:6ca1d267c5]Tjaaa, z gromadką żółtookich dzieciaczków, które nie będą miały jednak żadnych uzdolnień :lol:

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 23 lut 2008, 13:54

[quote:c85df730f5]Ja swoją znajduję najczęściej pod łóżkiem <śmieje się> Ale cóż, inaczej niczego nie znajduję.[/quote:c85df730f5]To tak samo jak moja żona. Sprzątnę jej, a ona zamiast paść mi w ramiona i ucałować pomocnego męża, to patrzy na mnie spode łba i rzuca jakieś kąśliwe uwagi właśnie o tym, że teraz nic nie znajdzie.[quote:c85df730f5="Villemo"]Tak samo jak i u mojej babci, chociaż kocham to, że mogę sobie wtedy spokojnie iść na pole, do lasu, cholera wie gdzie, nawet daleko od domu i nikt się nie martwi[/quote:c85df730f5]A moja babcia mieszka w miasteczku i nie ma tu żadnego fajnego miejsca żeby sobie połazić, nawet porządnego parku, tylko jakiś zarośnięty, pełen żuli i rozbitych butelek.[quote:c85df730f5="Villemo"]Ta do której jestem podobna? Teraz coś koło 70. Nie wiem dokładnie :lol: Ale żwawa staruszka z niej. [/quote:c85df730f5]Ja też nie wiem ile lat ma moja babcia :lol: Hm... Podejrzewam, że jakieś 65, ale głowy za to nie dam. A żwawa jest, że ho ho. Na moje czwarte piętro to tak pruje, że ja ledwo nadążam :lol: A dodatku jest troszkę przygłucha i śmieję się z niej na ulicy, kiedy drze się do telefonu.[quote:c85df730f5="Villemo"]Nie czytałaś Serii Niefortunnych Zdarzeń? Jest tam trójka bohaterów: Wioletka, Klaus i Słoneczko Baudelaire. Słoneczko ma cztery ostre ząbki i lubi nimi wszystko gryźć. [/quote:c85df730f5]Nie czytałam, chciałam, ale nigdzie nie mogłam tego dorwać. Cała Maja, tylko że ona ma ząbków pełen arsenał :lol: Wczoraj mnie ugryzła, bo nie pozwoliłam jej macać mnie sama wiesz gdzie :lol:[quote:c85df730f5="Villemo"]Ja znów Operę kocham. Za jej "szybkie wybieranie", za czarną skórkę... Za wszystko. [/quote:c85df730f5]Ja jej nie kocham za to, że kiedy otwieram sobie nową kartę to od razu mi na nią przełącza i za to, że pobieranie plików otwiera się w karcie i cały czas mi przeszkadza.[quote:c85df730f5="Villemo"]Mi się dzisiaj śniło, że jestem w więzieniu i mnie torturują. A w więzieniu byłam, bo podobno zadawałam się z jakimś szefem mafii i chcieli ode mnie wydobyć informacje na jego temat, a ja w ogóle tego człowieka na oczy nie widziałam. [/quote:c85df730f5]A mi śniło się, że w naszej szkole ktoś morduje uczniów i każdy bał się ruszyć z miejsca. Ale ja i kilka moich koleżanek odważyłyśmy się szybko pobiec do gimbusa, oprócz nas było tam kilku całkiem przystojnych chłopaków. Gimbus odjechał i myśleliśmy, że jesteśmy bezpieczni. Ale kiedy zatrzymaliśmy się przed zieleniakiem w jakiejś wiosce okazało się, że jakiś wirus opanował tych chłopaków i chcieli nas zamordować. Zaczęłam uciekać i uciekałam, uciekałam, uciekałam... Aż się obudziłam. I śniło mi się też, ze polonistka zrobiła sprawdzian z Potopu <drży>[quote:c85df730f5="Villemo"]Ja też koHam tróskafki (odbija mi?). Mmm... Ichigo... Strawberry... Truskańcia![/quote:c85df730f5](odbija jej?) :lol: Ja ich nie koHam, tylko kocham! A co wpólnego z truskawkami ma ten Ichigo?[quote:c85df730f5="Villemo"]<wycofują się, pod nieco podejrzliwym wzrokiem braci>K: Co one takie grzeczne?O: Mnie nie pytaj. Zdrowie!K: Taa, zdrowie.<wychodzą z pokoju> [/quote:c85df730f5]<ociera pot z czoła słysząc pijackie pieśni dobiegające z pokoju, który właśnie opuściły> Przeglądamy książkę dalej?[quote:c85df730f5="Villemo"]Tak, stworzyłam własną gwardię. I byłam jedną z najpopularniejszych dziewczyn w szkole. A unikam funkcji od gimnazjum. Po prostu nie mam już ochoty. [/quote:c85df730f5]Ja do jakichś bardzo popularnych nie nalażełam i jakoś nigdy nie chciałam. Ale coś w tym jest, że od podstawówki przyjaźniłam się z tymi właśnie popularnymi. Zawsze znajdowałam z nimi wspólny język i świetnie się rozumiałyśmy.[quote:c85df730f5="Villemo"]Dokładnie. [/quote:c85df730f5]<krzyżuje palce i wyciąga je przed siebie w ochronnym geście> A kysz, paskudo, a kysz![quote:c85df730f5="Villemo"]Bo to jest POLONISTKA. Polonistki w mojej szkole cieszą się zUą sławą, one podobno jeżdżą co roku na Łysicę, żeby omówić jak dręczyć uczniów... [/quote:c85df730f5]Spytaj się ich czy przypadkiem nie znają Kostuchy, nie zdziwiłabym się, gdyby towa[color=red:c85df730f5]rz[/color:c85df730f5]yszyła im w tych spotkaniach.[quote:c85df730f5="Villemo"]No na pewno :lol: On w ogóle jest taki kochany... [/quote:c85df730f5]Oj tak :lol: A jaki on smutny był, kiedy Jeździec porwał Halkatlę... On jest naprawdę kawaii, sama nie wiem czemu, ale on ma w sobie coś takiego, że go bardzo, bardzo lubię.[quote:c85df730f5="Villemo"]Spytaj Halkatli. Ja nie będę spoilerować na ten temat [/quote:c85df730f5]:lol: Ale możesz mi chyba powiedzieć czy duch Ludzi Lodu może związać się z alrauną?[quote:c85df730f5="Villemo"]Znajdą, znajdą. Nie martw się. I poznasz tam jeszcze słodszą do obrzydzenia dzieweczkę, chociaż wydaje mi się, że cię wzrusza. Mnie też wzruszyła, ale później... No cóż. [/quote:c85df730f5]Muszę szybko skończyć Lux Perpetuę i szybko lecieć do biblioteki! Jeszcze słodsza? I wzruszy? Czy ona jest w jakiś sposób związana z Ludźmi Lodu? [quote:c85df730f5]Tjaaa, z gromadką żółtookich dzieciaczków, które nie będą miały jednak żadnych uzdolnień[/quote:c85df730f5]O właśnie, przecież kiedy zniszczą wodę dzieciaki ich nie będą mieć żadnych mocy. A szkoda. Choć z drugiej strony to one mi wiszą, bo i tak nie będę czytała o dalszych pokoleniach.[color=green:c85df730f5]
Ostatnio zmieniony 23 lut 2008, 14:53 przez Lilith, łącznie zmieniany 1 raz.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 23 lut 2008, 14:52

[quote:88d41d3af2="Lilith"]To tak samo jak moja żona. Sprzątnę jej, a ona zamiast paść mi w ramiona i ucałować pomocnego męża, to patrzy na mnie spode łba i rzuca jakieś kąśliwe uwagi właśnie o tym, że teraz nic nie znajdzie.[/quote:88d41d3af2]<wybucha śmiechem> I ma rację w zasadzie, chociaż czasami mogłaby ci okazać wdzięczność, chociażby dla utrzymania pożycia małżeńskiego.[quote:88d41d3af2="Lilith"]A moja babcia mieszka w miasteczku i nie ma tu żadnego fajnego miejsca żeby sobie połazić, nawet porządnego parku, tylko jakiś zarośnięty, pełen żuli i rozbitych butelek.[/quote:88d41d3af2]Moja znów mieszka na wsi. Tam jest suuuper... Mam własny las, nie własną górkę, pola, nasze jeziorka... Mru![quote:88d41d3af2]Ja też nie wiem ile lat ma moja babcia Hm... Podejrzewam, że jakieś 65, ale głowy za to nie dam. A żwawa jest, że ho ho. Na moje czwarte piętro to tak pruje, że ja ledwo nadążam A dodatku jest troszkę przygłucha i śmieję się z niej na ulicy, kiedy drze się do telefonu.[/quote:88d41d3af2]Moja też jest taka szybka. Przygłucha nie jest, ale ma okropną sklerozę. Taką, że szkoda ją o coś prosić.[quote:88d41d3af2="Lilith"]Nie czytałam, chciałam, ale nigdzie nie mogłam tego dorwać. Cała Maja, tylko że ona ma ząbków pełen arsenał Wczoraj mnie ugryzła, bo nie pozwoliłam jej macać mnie sama wiesz gdzie [/quote:88d41d3af2]Masz siostrę lesbijkę, która jest w dodatku sadystką, bo gryzie kochanki :lol:[quote:88d41d3af2="Lilith"]Ja jej nie kocham za to, że kiedy otwieram sobie nową kartę to od razu mi na nią przełącza i za to, że pobieranie plików otwiera się w karcie i cały czas mi przeszkadza.[/quote:88d41d3af2]To ja nie wiem, jak ty to robisz, mi nie przełącza na nową kartę. Naciskam na link albo rolką, albo lewy i otwórz w nowej karcie.[quote:88d41d3af2="Lilith"]A mi śniło się, że w naszej szkole ktoś morduje uczniów i każdy bał się ruszyć z miejsca. Ale ja i kilka moich koleżanek odważyłyśmy się szybko pobiec do gimbusa, oprócz nas było tam kilku całkiem przystojnych chłopaków. Gimbus odjechał i myśleliśmy, że jesteśmy bezpieczni. Ale kiedy zatrzymaliśmy się przed zieleniakiem w jakiejś wiosce okazało się, że jakiś wirus opanował tych chłopaków i chcieli nas zamordować. Zaczęłam uciekać i uciekałam, uciekałam, uciekałam... Aż się obudziłam. I śniło mi się też, ze polonistka zrobiła sprawdzian z Potopu <drży>[/quote:88d41d3af2]:lol: Podoba mi się to o wirusie. Resident Evil normalnie...[quote:88d41d3af2="Lilith"](odbija jej?) Ja ich nie koHam, tylko kocham! A co wpólnego z truskawkami ma ten Ichigo?[/quote:88d41d3af2]Ichigo to po japońsku truskawka (ewentualnie 1 i 5, lub ten, który strzeże).[quote:88d41d3af2="Lilith"]<ociera pot z czoła słysząc pijackie pieśni dobiegające z pokoju, który właśnie opuściły> Przeglądamy książkę dalej?[/quote:88d41d3af2]No jasne! Muszę poznać perwersyjne skłonności mego brata. <otwiera książkę na chybił trafił, na pozycji "na wróblostracha" i wybucha nieopanowanym śmiechem>Już wiem, co się w tym Kakashiemu podoba.[quote:88d41d3af2="Lilith"]Ja do jakichś bardzo popularnych nie nalażełam i jakoś nigdy nie chciałam. Ale coś w tym jest, że od podstawówki przyjaźniłam się z tymi właśnie popularnymi. Zawsze znajdowałam z nimi wspólny język i świetnie się rozumiałyśmy.[/quote:88d41d3af2]Ja się nie przyjaźniłam z populranymi, tylko z takimi szarymi myszkami, które stenowiły dla mnie tło. Teraz w zasadzie w większości też tak robię, chociaż mam dwie popularne koleżanki i dobrze mi się z nimi rozmawia (choć z całą resztą nie).[quote:88d41d3af2="Lilith"]<krzyżuje palce i wyciąga je przed siebie w ochronnym geście> A kysz, paskudo, a kysz![/quote:88d41d3af2]<wyrzuca czosnek z szuflad w kuchni> Zgiń, przepadnij, maro nieczysta![quote:88d41d3af2="Lilith"]Spytaj się ich czy przypadkiem nie znają Kostuchy, nie zdziwiłabym się, gdyby towarzyszyła im w tych spotkaniach.[/quote:88d41d3af2]<myśli> Możliwe, wiesz...[quote:88d41d3af2="Lilith"]Oj tak A jaki on smutny był, kiedy Jeździec porwał Halkatlę... On jest naprawdę kawaii, sama nie wiem czemu, ale on ma w sobie coś takiego, że go bardzo, bardzo lubię.[/quote:88d41d3af2]Bo on ma w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom, może oczy, może usta, może fakt... No dobra, nie ważne :lol:[quote:88d41d3af2="Lilith"] Ale możesz mi chyba powiedzieć czy duch Ludzi Lodu może związać się z alrauną?[/quote:88d41d3af2]Może.[quote:88d41d3af2="Lilith"]Muszę szybko skończyć Lux Perpetuę i szybko lecieć do biblioteki! Jeszcze słodsza? I wzruszy? Czy ona jest w jakiś sposób związana z Ludźmi Lodu?[/quote:88d41d3af2]Jest i już cię wzruszyła. Ale spoileruję... No cholera ze mnie, no :lol: [spoiler:88d41d3af2]TIILI![/spoiler:88d41d3af2] <zakłada ręce na ramiona> Buhahahaha! :lol:[quote:88d41d3af2="Lilith"]O właśnie, przecież kiedy zniszczą wodę dzieciaki ich nie będą mieć żadnych mocy. A szkoda. Choć z drugiej strony to one mi wiszą, bo i tak nie będę czytała o dalszych pokoleniach.[/quote:88d41d3af2]Ano nie, bo i nie będzie.

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 23 lut 2008, 15:44

[quote:1e20a74978="Villemo"]<wybucha śmiechem> I ma rację w zasadzie, chociaż czasami mogłaby ci okazać wdzięczność, chociażby dla utrzymania pożycia małżeńskiego. [/quote:1e20a74978]<rumieni się lekko> O nasze pożycie małżeńskie nie musisz się martwić...[quote:1e20a74978="Villemo"]Moja znów mieszka na wsi. Tam jest suuuper... Mam własny las, nie własną górkę, pola, nasze jeziorka... Mru! [/quote:1e20a74978]To rzeczywiście super, lubię wsie, jeśli nie muszę tam przebywać dłużej niż miesiąc.[quote:1e20a74978="Villemo"]Moja też jest taka szybka. Przygłucha nie jest, ale ma okropną sklerozę. Taką, że szkoda ją o coś prosić. [/quote:1e20a74978]Moja nie ma aż takiej sklerozy, ale też zdarza jej się zapomnieć o czymś. Ot, na przykład dziś miała mi kupić gumę i zapomniała.[quote:1e20a74978="Villemo"]Masz siostrę lesbijkę, która jest w dodatku sadystką, bo gryzie kochanki[/quote:1e20a74978]Maja będzie miała w przyszłości interesujące życie seksualne :lol:[quote:1e20a74978="Villemo"]To ja nie wiem, jak ty to robisz, mi nie przełącza na nową kartę. Naciskam na link albo rolką, albo lewy i otwórz w nowej karcie. [/quote:1e20a74978]No własnie tak robię i od razu przeskakuje mi na tą nową, a ja jeszcze chcę pozostać na poprzedniej![quote:1e20a74978="Villemo"]Podoba mi się to o wirusie. Resident Evil normalnie... [/quote:1e20a74978]Mniej więcej, tylko trochę mniej krwi :lol:[quote:1e20a74978="Villemo"]Ichigo to po japońsku truskawka (ewentualnie 1 i 5, lub ten, który strzeże). [/quote:1e20a74978]Chyba, że tak. Słooodko to brzmi...[quote:1e20a74978="Villemo"]No jasne! Muszę poznać perwersyjne skłonności mego brata.<otwiera książkę na chybił trafił, na pozycji "na wróblostracha" i wybucha nieopanowanym śmiechem>Już wiem, co się w tym Kakashiemu podoba. [/quote:1e20a74978]<Zaczyna chichotać nieopanowanie, zatyka sobie usta ręką, by nie ryknąć śmiechem i nadal chichoczą przewraca się na podłogę>[quote:1e20a74978="Villemo"]Ja się nie przyjaźniłam z populranymi, tylko z takimi szarymi myszkami, które stenowiły dla mnie tło. Teraz w zasadzie w większości też tak robię, chociaż mam dwie popularne koleżanki i dobrze mi się z nimi rozmawia (choć z całą resztą nie). [/quote:1e20a74978]Co za wyrachowanie, stwarzać sobie tło :] Ja jednak szarą myszką nie jestem, więc nie uważam, że działo się tak przez to.[quote:1e20a74978="Villemo"]<wyrzuca czosnek z szuflad w kuchni> Zgiń, przepadnij, maro nieczysta! [/quote:1e20a74978]<chwyta stanowczo czosenk, by wgryźć się w niego, ale nim dotknął on jej warg odrzuca go daleko> A sio! <chwyta krucyfiks i zaczyna nim wymachiwać>[quote:1e20a74978="Villemo"]<myśli> Możliwe, wiesz... [/quote:1e20a74978]To pewnie dlatego ma takie rozwiane zawsze włosy, od latania na miotle.[quote:1e20a74978="Villemo"]Bo on ma w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom, może oczy, może usta, może fakt... No dobra, nie ważne [/quote:1e20a74978]<lol> Może fakt, że co? Dobra, nie chcę wiedzieć.[quote:1e20a74978="Villemo"]Jest i już cię wzruszyła. Ale spoileruję... No cholera ze mnie, no[/quote:1e20a74978]Ok, przeczytam jeśli nie zgadnę za pierwszym razem... Tiili?[quote:1e20a74978="Villemo"]Ano nie, bo i nie będzie.[/quote:1e20a74978]I dobrze, bo pewnie ich potomstwo też będzie mdłe. Dobrze, że na tej sadze się nie kończy.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 23 lut 2008, 15:55

[quote:888d2495d3="Lilith"]<rumieni się lekko> O nasze pożycie małżeńskie nie musisz się martwić...[/quote:888d2495d3]<rumieni się bardzo> Oh... Przepraszam, ja nie... Nie chciałam, to jakoś tak samo wyszło.[quote:888d2495d3="Lilith"]To rzeczywiście super, lubię wsie, jeśli nie muszę tam przebywać dłużej niż miesiąc.[/quote:888d2495d3]Przyjedź do mojej babci, jak będę jechała na wakacje :lol:[quote:888d2495d3="Lilith"]Moja nie ma aż takiej sklerozy, ale też zdarza jej się zapomnieć o czymś. Ot, na przykład dziś miała mi kupić gumę i zapomniała.[/quote:888d2495d3]Moja znów zapomniała, że ma mi przysłać nowe skarpetki razem z perfumami od cioci :lol:[quote:888d2495d3="Lilith"]Maja będzie miała w przyszłości interesujące życie seksualne [/quote:888d2495d3]Wolę jej nie spotykać :lol:[quote:888d2495d3="Lilith"]No własnie tak robię i od razu przeskakuje mi na tą nową, a ja jeszcze chcę pozostać na poprzedniej![/quote:888d2495d3]Dziwne.[quote:888d2495d3="Lilith"]Mniej więcej, tylko trochę mniej krwi [/quote:888d2495d3]Nie tak trochę może.[quote:888d2495d3="Lilith"]Chyba, że tak. Słooodko to brzmi...[/quote:888d2495d3]Zatrzęś mną, taką mam chętkę...[quote:888d2495d3="Lilith"]<Zaczyna chichotać nieopanowanie, zatyka sobie usta ręką, by nie ryknąć śmiechem i nadal chichoczą przewraca się na podłogę>[/quote:888d2495d3]<Kakashi wychodzi na korytarz>K: Co to za... hik... orgia?!V: :lol: Bra... Nii-sama...K: :y?y: [quote:888d2495d3="Lilith"]Co za wyrachowanie, stwarzać sobie tło Ja jednak szarą myszką nie jestem, więc nie uważam, że działo się tak przez to.[/quote:888d2495d3]No napewno nie. Ale ja tego nie robiłam świadomie![quote:888d2495d3="Lilith"]<chwyta stanowczo czosenk, by wgryźć się w niego, ale nim dotknął on jej warg odrzuca go daleko> A sio! <chwyta krucyfiks i zaczyna nim wymachiwać>[/quote:888d2495d3]<macha szmatą>[quote:888d2495d3="Lilith"]To pewnie dlatego ma takie rozwiane zawsze włosy, od latania na miotle.[/quote:888d2495d3]:lol: To tak jak Alfred "Rozwiany Włos"![quote:888d2495d3="Lilith"]<lol> Może fakt, że co? Dobra, nie chcę wiedzieć.[/quote:888d2495d3]Masz rację.[quote:888d2495d3="Lilith"]Ok, przeczytam jeśli nie zgadnę za pierwszym razem... Tiili?[/quote:888d2495d3]ZgadUaś.[quote:888d2495d3]I dobrze, bo pewnie ich potomstwo też będzie mdłe. Dobrze, że na tej sadze się nie kończy[/quote:888d2495d3]Bardzo dobrze.

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 23 lut 2008, 16:28

[quote:924538bff4="Villemo"]<rumieni się bardzo> Oh... Przepraszam, ja nie... Nie chciałam, to jakoś tak samo wyszło. [/quote:924538bff4]<rumieni się jeszcze mocniej i spuszcza wzrok> Ależ nic się nie stało... Tam wszystko dobrze...[quote:924538bff4="Villemo"]Przyjedź do mojej babci, jak będę jechała na wakacje[/quote:924538bff4]Bardzo chętnie :lol: A gdzie mieszka?[quote:924538bff4="Villemo"]Moja znów zapomniała, że ma mi przysłać nowe skarpetki razem z perfumami od cioci[/quote:924538bff4]:lol: A moja miała wczoraj przywieźć mi moją bieliznę i zapomniała.[quote:924538bff4="Villemo"]Wolę jej nie spotykać [/quote:924538bff4]Nie bój się, niech by tylko spróbowała cię napastować... :lol:[quote:924538bff4="Villemo"]Dziwne. [/quote:924538bff4]Dziwne. I dlatego go nie lubię.[quote:924538bff4="Villemo"]Nie tak trochę może. [/quote:924538bff4]Choć pamiętam, że jednej dziewczynie odleciała głowa...[quote:924538bff4="Villemo"]Zatrzęś mną, taką mam chętkę... [/quote:924538bff4]<ómiera> :lol: To już stare, ale wciąż jare.[quote:924538bff4="Villemo"]<Kakashi wychodzi na korytarz>K: Co to za... hik... orgia?!V: :lol: Bra... Nii-sama...K: :y?y:[/quote:924538bff4]<wciąż leży na plecach, macha nieporadnie nogami i śmieje się w głos> Wróblostrachy! Wró... blostrachy! :lol:[quote:924538bff4="Villemo"]No napewno nie. Ale ja tego nie robiłam świadomie! [/quote:924538bff4]W sumie to nie wiem jak to było, ale wydaje mi się, że nie... Tak myślałam, że nieświadomie. Szare myszki są sympatyczne zazwyczaj, ale czasem są cichutkie do przesady. W równoległej klasie jest dziewczyna, której głos słyszałam może z dziesięć razy w ciągu trzech długich lat.[quote:924538bff4="Villemo"]<macha szmatą> [/quote:924538bff4]<szeptem> Poszedł sobie?[quote:924538bff4="Villemo"]To tak jak Alfred "Rozwiany Włos"! [/quote:924538bff4]Ciekawe czy te nauczycielki próbowały odwiedzić Szatana w wiadomych celach :lol:[quote:924538bff4="Villemo"]Masz rację.[/quote:924538bff4]Choć teraz będzie mnie to męczyć... Ale nie, nic nie mów! Już miałam parę razy nauczkę![quote:924538bff4="Villemo"]ZgadUaś. [/quote:924538bff4]Ha, od początku tak myślałam! (co ty taka pokemoniasta ostatnio?)[quote:924538bff4="Villemo"]Bardzo dobrze.[/quote:924538bff4]SoC też jest taka ciekawa?

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 23 lut 2008, 17:41

[quote:7957da725f="Lilith"]<rumieni się jeszcze mocniej i spuszcza wzrok> Ależ nic się nie stało... Tam wszystko dobrze...[/quote:7957da725f]<rumieni się okropnie i odwraca wzrok> Przepraszam... Może porzućmy ten temat, czuję się zażenowana... Nie powinnam w ogóle sugerować, przecież jesteś tak m... Eeeech... Nieważne.[quote:7957da725f="Lilith"]Bardzo chętnie A gdzie mieszka?[/quote:7957da725f]Cała moja rodzina mieszka w połowie drogi między Warszawą a Lublinem. Na szczegółowej mapie możesz znaleźć Jarczew, ale do tej babci za bardzo jeździć nie lubię. Jak znajdziesz dostatecznie szczegółową mapę to znajdziesz Kokoszkę. Tam to dopiero super jest. Kokoszka leży koło Okrzei. Znajdziesz.[quote:7957da725f="Lilith"] A moja miała wczoraj przywieźć mi moją bieliznę i zapomniała.[/quote:7957da725f]Ja pamiętam, jak moja zapomniała mi uprać dżinsy i przez jeden dzień musiałam chodzić w spodniach starszej kuzynki. Starszej 7 lat.[quote:7957da725f="Lilith"]Nie bój się, niech by tylko spróbowała cię napastować... [/quote:7957da725f]<obejmuje się ramionami> Nie dałabyś jej?[quote:7957da725f="Lilith"]Dziwne. I dlatego go nie lubię.[/quote:7957da725f]U mnie z Operą jest wszystko w porządku, kocham ją po prostu.[quote:7957da725f="Lilith"]Choć pamiętam, że jednej dziewczynie odleciała głowa...[/quote:7957da725f]Oj. To źle.[quote:7957da725f="Lilith"]<ómiera> To już stare, ale wciąż jare.[/quote:7957da725f]Taaak.. Aż mi się kojarzy sztuczna pierś z galaretki Gellwe.[quote:7957da725f="Lilith"]<wciąż leży na plecach, macha nieporadnie nogami i śmieje się w głos> Wróblostrachy! Wró... blostrachy! [/quote:7957da725f]<Kakashi sadza Villemo na krześle>K: Rodzice mnie zabiją! Coś ty brała?! Amfa, feta?!V: Na... wró... blostracha!O: Jest gorzej, niż myślałeś, Kakashi. One przeczytały KSIĄŻKĘ :ups: V: :lol:K: <potrząsa siostrą> [quote:7957da725f="Lilith"]<szeptem> Poszedł sobie?[/quote:7957da725f]Nie. Siedzi mi w nosie, gardle i takie tam.[quote:7957da725f="Lilith"]Ciekawe czy te nauczycielki próbowały odwiedzić Szatana w wiadomych celach [/quote:7957da725f]Biedny Szatan... Muszę go pocieszyć.[quote:7957da725f="Lilith"]Choć teraz będzie mnie to męczyć... Ale nie, nic nie mów! Już miałam parę razy nauczkę![/quote:7957da725f]Ha! Ja wiedziałam, że ty ciekawska jesteś![quote:7957da725f="Lilith"]Ha, od początku tak myślałam! (co ty taka pokemoniasta ostatnio?)[/quote:7957da725f]:lol: Bo mi się podoba taki mroCHny styl. Bo pokemony mroCHne są i zUe. A poza tym nie obrażaj mnie, o.[quote:7957da725f="Lilith"]SoC też jest taka ciekawa?[/quote:7957da725f]W zasadzie tak. Kocham po prostu Móriego. Dolg mnie już wkurza, jeśli chodzi właśnie o dzieci Móriego, to wolę Villemana. Może ze względu na podobieństwo imion.


Wróć do „Książka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości