Saga o Ludziach Lodu

Wisława Szymborska powiedziała że czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła. Trudno się z nią nie zgodzić. Wpadnij drogi czytelniku w nasze progi i przedyskutuj ostatnio przeczytane powieści, nowele, dramaty...
Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 01 mar 2008, 15:25

[quote:d0883b04dd="Villemo"]<rumieni się, ale uśmiecha wesoło> Ciekawe co się stanie, jak się upijemy, o czym będziemy rozmawiać. I dobrze, Dominiku, robisz. Naprawdę, popieram cię. [/quote:d0883b04dd]Aż boję się o tym myśleć :lol: Dziękuję ci. Moja żona czasem się ze mnie śmieje, ale myślę, że uważa tak samo.[quote:d0883b04dd="Villemo"]Kupuj, sprawdzaj, a ja poczekam. [/quote:d0883b04dd]Dobrze. A więc czekaj.[quote:d0883b04dd="Villemo"]Nie, mogę pożyczyć od chrzestnej zawsze. [/quote:d0883b04dd]O, a więc moja ciotka... tfu, jej spodnie! nie są potrzebne.[quote:d0883b04dd="Villemo"]Nie, nie wiem, ale następne filmy można zignorować, one kUamały :lol: Ja na pewno mam rację! [/quote:d0883b04dd]Tak, teraz w pełni ufam twojej wizji! To musi byc on![quote:d0883b04dd="Villemo"]Krzywda.[/quote:d0883b04dd]Tak, zrobimy mu krzywdę!!![quote:d0883b04dd="Villemo"]No starczy, ale jak już mi się wyśnił kolejny :lol: Nie, tak serio, to ja jestem z Bleach bardziej podobna do Ishidy. [/quote:d0883b04dd]:lol: Od tych twoich wszystkich pokrewieńst zaczyna mącić mi się w głowie.[quote:d0883b04dd="Villemo"]Muszę! I jak ci się podoba jego głos? [/quote:d0883b04dd]No skoro musisz, to rób, to ale nie przy mnie. Proooszę... Uhm, całkiem, całkiem.[quote:d0883b04dd="Villemo"]V: Wiesz braciszku, ja bardzo, bardzo ciebie kocham, wiesz? I nie chciałabym mieć innego niisama!K: Przestań mi już samować.V: Ale zasługujesz braciszku! Orochimaru-sama też jest bardzo wspaniałomyślny... Lilith, postawimy braciszkom najlepsze sake i ramen?O: Kto wam sake sprzeda?V: <wyciąga spod koszulki butelkę sake>O: Aaaa... To inna sprawa.V: To że mam sake?O: Nie... Albo i tak.K: Co miałeś na myśli, Orochimaru?O: <wzruszenie ramionami> [/quote:d0883b04dd]L: <szeptem> Kiedy sobie przypomnę "na węża" to wolę nie wiedzieć co on ma na myśli.O: <podejrzliwie> Co mówiłaś? L: Czemu tak na mnie patrzysz? Czy wszystko co robię bądź mówię musi być podejrzane.O: Tak.L: <naburmusza się> No wiesz co, nii-sama... Lepiej ich już zostawny Vill.V: Dobrze, chodźmy, nie przeszkadzajmy im. Bawcie się grzecznie.[quote:d0883b04dd="Villemo"]Ojoj... Tol postraszymy go Ryuuku! [/quote:d0883b04dd]I co?[quote:d0883b04dd="Villemo"]I dobrze. [/quote:d0883b04dd]Ja bym duszę oddała żeby tylko zobaczyć jak skręca Kostuchę.[quote:d0883b04dd="Villemo"]<przypomina sobie inne podwórkowe piosenki> Było morze, w morzu kołek, a na kołku był wierzchoooołeeeek! [/quote:d0883b04dd]:lol: Na wierzchooołku siedział zająąąc i nóżkami przebierając śpieewać tak! Moje nogi paaachną cudnie rano, wieczór i w połuuudnie! A najpięknieeej pachną lateeem zajerzdzając aromatem leśnych ziół! :lol:[quote:d0883b04dd="Villemo"]<przyklepuje kapelusz>[/quote:d0883b04dd]<patrzy krytycznie na kapelusz, odrzuca i wkłada beret babci>

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 02 mar 2008, 15:25

[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Aż boję się o tym myśleć Dziękuję ci. Moja żona czasem się ze mnie śmieje, ale myślę, że uważa tak samo.[/quote:cf0f502a2f]Ja też się boję. Bo wiesz, in vino veritas :lol: <wygląda na naprawdę wstawioną> Na pewno tak uważa. Ona jest inteligentna.[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Dobrze. A więc czekaj.[/quote:cf0f502a2f]<czeka>[quote:cf0f502a2f="Lilith"]O, a więc moja ciotka... tfu, jej spodnie! nie są potrzebne.[/quote:cf0f502a2f]Oczywiście, że nie! Ciotka zresztą też mi się nie przyda. Mam własne :lol:[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Tak, teraz w pełni ufam twojej wizji! To musi byc on![/quote:cf0f502a2f]Taak... Muszę przekazać tą teorię szerszemu gronu miłośników Bleach![quote:cf0f502a2f="Lilith"]Tak, zrobimy mu krzywdę!!![/quote:cf0f502a2f]<idzie do siedziby operatora z bardzo zUym uśmiechem>[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Od tych twoich wszystkich pokrewieńst zaczyna mącić mi się w głowie.[/quote:cf0f502a2f]:lol: To nie pokrewieństwo! To na podstawie testu było! Wiesz co mi się dzisiaj śniło? Pracowałam jako patolog. Zostały mi do przeprowadzenia dwie sekcje zwłok i po nich mogłam iść do domu. Pierwsza to była ofiara jakiegoś seryjnego zabójcy, topielec. Weszłam do drugiego pomieszczenia, gdzie czekała na stole druga ofiara. To był on, w dodatku hojnie obdarzony przez naturę, miał przestrzelone gardło. Był strasznie zakrwawiony, więc chwyciłam gąbkę i miskę i miałam zacząć go myć i przygotowywać, gdy on się poruszył. To był całkiem żywy facet, a pod poduszką miał broń i uciekłam na korytarz, ale nie zdążyłam zamknąć drzwi na klucz i on wyszedł. W przypływie nagłej odwagi powiedziałam mu, że jak chce strzelać, to niech strzela. Przyłożył mi do gardła swojego magnum kaliber 44 (borze, szczegółowe sny mam, nie?) i strzelił. Ja rzestałam oddychać, bo byłam pewna, że naruszył mi tchawicę i udławię się własną krwią, ale on się uśmiechnął i spytał, czy chcę żyć. Pokiwałam głową. On zacisnął palce na moich ranach (kula przeszła na wylot). Moja krew ciekła mu po rękach, ale po chwili przestała płynąć i rany jakby zakrzepły. Powiedział, że i tak musimy jechać do szpitala, bo za dwie godziny, jeżeli nie pojedziemy, to umrę. Ja mu mam za to pomóc uciec. Zgodziłam się, bo w zasadzie nie chciałam umierać. On umył się i ubrał i wyszliśmy do auta. Jak się umył, to okazało się, że to całkiem przystojny facet, taki Hei. On siadł za kierownicę i jechaliśmy do centrum handlowego, bo w tym centurum na poziomie E, czyli na 5 piętrze miał być szpital :lol: Po drodze mieliśmy wypadek i musieliśmy przesiąść się do tramwaju. Mi zaczynało się już robić słabo, więc posadził mnie u siebie na kolanach, a ja się do niego przytuliłam. Do faceta, który przestrzelił mi gardło. Ta, jasne. No, ale. W końcu dojechaliśmy do tego centrum, wsiedliśmy do windy. Gdy winda wjechała na 5 piętro, to gość musiał mnie już wynieść, a rany na szyi znowu zaczynały krwawić. Podszedł do nas doktor, taki czarny i spytał co się stało, a ten facet zaczął opowiadać, że na przyjęciu urodzinowym zaczęłam się wygłupiać i przebiłam sobie gardło ołówkiem, bo ktoś mnie popchnął. Ja już chciałam prychnąć, ale spojrzał na mnie nieco groźnie i się w ogóle nie odezwałam. Lekarz powiedział, że musi iść po jakieś lekarsta trzy piętra niżej i że mam wytrzymać. Facet nachylił się nade mną i powiedział, że ja też będę musiała dotrzymać danego słowa, uśmiechnął się tak jakoś wrednie i w tym momencie się obudziłam...[quote:cf0f502a2f="Lilith"]No skoro musisz, to rób, to ale nie przy mnie. Proooszę... Uhm, całkiem, całkiem.[/quote:cf0f502a2f]Ale ja właśnie przy tobie najbardziej to lubię! Zatem zajmijmy się Heiem. Jako, że ja go odnalazłam to ja pierwsza.[quote:cf0f502a2f="Lilith"]L: <szeptem> Kiedy sobie przypomnę "na węża" to wolę nie wiedzieć co on ma na myśli. O: <podejrzliwie> Co mówiłaś? L: Czemu tak na mnie patrzysz? Czy wszystko co robię bądź mówię musi być podejrzane. O: Tak. L: <naburmusza się> No wiesz co, nii-sama... Lepiej ich już zostawny Vill. V: Dobrze, chodźmy, nie przeszkadzajmy im. Bawcie się grzecznie.[/quote:cf0f502a2f]K: Imootosan... To WY bawcie się grzecznie. Ja wolę nie myśleć, co wy znów wymyślicie.O: Ale wtedy nie wymigacie się od kary, dziewczynki.K: Będzie lanie.O: Na goły tyłek.L: Vill, przestań! To wcale nie jest takie przyjemne!V: Tajes... Masz całkowitą rację.[quote:cf0f502a2f="Lilith"]I co?[/quote:cf0f502a2f]<zagląda sobie do gardła> Poszedł sobie...[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Ja bym duszę oddała żeby tylko zobaczyć jak skręca Kostuchę.[/quote:cf0f502a2f]Ja bym oddała ciało i duszę, żeby zobaczyć, jak ktoś robi krzywdę mojej anglistce, że o Szczurze nie wspomnę.[quote:cf0f502a2f="Lilith"]Na wierzchooołku siedział zająąąc i nóżkami przebierając śpieewać tak! Moje nogi paaachną cudnie rano, wieczór i w połuuudnie! A najpięknieeej pachną lateeem zajerzdzając aromatem leśnych ziół! [/quote:cf0f502a2f]Gdy powąchaaasz jedną nooogę, to upadniesz na pooodłoooogę, gdy powąchaasz obie noogi, to nie wstaniesz z tej podłogi, sialala! Moja baaabcia, z Ameeryki, ma samochód na guziiiikii, jeździ na nim, jak na kroowie i udaje pogotowie, sialala![quote:cf0f502a2f="Lilith"]<patrzy krytycznie na kapelusz, odrzuca i wkłada beret babci>[/quote:cf0f502a2f]<zaczyna się śmiać z bereta>

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 04 mar 2008, 15:56

[quote:c6c115c6e9="Villemo"]Ja też się boję. Bo wiesz, in vino veritas :lol: <wygląda na naprawdę wstawioną> Na pewno tak uważa. Ona jest inteligentna. [/quote:c6c115c6e9]<pocierając zaczerwieniony nos> Eeee, tam. Nie ma się czego bać, będzie faaajnie. <poważnieje> Jest. I to bardzo. Czasem mnie to przeraża.[quote:c6c115c6e9="Villemo"]<czeka> [/quote:c6c115c6e9]Czekaj.[quote:c6c115c6e9="Villemo"]Oczywiście, że nie! Ciotka zresztą też mi się nie przyda. Mam własne[/quote:c6c115c6e9]:lol: Żałuj moja ciotka świetnie gotuje i jest niezłą krawcową.[quote:c6c115c6e9="Villemo"]Taak... Muszę przekazać tą teorię szerszemu gronu miłośników Bleach! [/quote:c6c115c6e9]Przekaż! Świat musi poznać prawdę![quote:c6c115c6e9="Villemo"]<idzie do siedziby operatora z bardzo zUym uśmiechem> [/quote:c6c115c6e9]<wchodzi za Vill z bardzo zUym i nie wróżącym nic dobrego uśmiechem> Tym razem to się doigrałeś <wyciąga zza pleców wielkie szczypce> Wiesz do czego to służy? Do wyrywania worów <wybucha demonicznym śmiechem>[quote:c6c115c6e9="Villemo"]To nie pokrewieństwo! To na podstawie testu było!Wiesz co mi się dzisiaj śniło? Pracowałam jako patolog. Zostały mi do przeprowadzenia dwie sekcje zwłok i po nich mogłam iść do domu. Pierwsza to była ofiara jakiegoś seryjnego zabójcy, topielec. Weszłam do drugiego pomieszczenia, gdzie czekała na stole druga ofiara. To był on, w dodatku hojnie obdarzony przez naturę, miał przestrzelone gardło. Był strasznie zakrwawiony, więc chwyciłam gąbkę i miskę i miałam zacząć go myć i przygotowywać, gdy on się poruszył. To był całkiem żywy facet, a pod poduszką miał broń i uciekłam na korytarz, ale nie zdążyłam zamknąć drzwi na klucz i on wyszedł. W przypływie nagłej odwagi powiedziałam mu, że jak chce strzelać, to niech strzela. Przyłożył mi do gardła swojego magnum kaliber 44 (borze, szczegółowe sny mam, nie?) i strzelił. Ja rzestałam oddychać, bo byłam pewna, że naruszył mi tchawicę i udławię się własną krwią, ale on się uśmiechnął i spytał, czy chcę żyć. Pokiwałam głową. On zacisnął palce na moich ranach (kula przeszła na wylot). Moja krew ciekła mu po rękach, ale po chwili przestała płynąć i rany jakby zakrzepły. Powiedział, że i tak musimy jechać do szpitala, bo za dwie godziny, jeżeli nie pojedziemy, to umrę. Ja mu mam za to pomóc uciec. Zgodziłam się, bo w zasadzie nie chciałam umierać. On umył się i ubrał i wyszliśmy do auta. Jak się umył, to okazało się, że to całkiem przystojny facet, taki Hei. On siadł za kierownicę i jechaliśmy do centrum handlowego, bo w tym centurum na poziomie E, czyli na 5 piętrze miał być szpital :lol: Po drodze mieliśmy wypadek i musieliśmy przesiąść się do tramwaju. Mi zaczynało się już robić słabo, więc posadził mnie u siebie na kolanach, a ja się do niego przytuliłam. Do faceta, który przestrzelił mi gardło. Ta, jasne. No, ale. W końcu dojechaliśmy do tego centrum, wsiedliśmy do windy. Gdy winda wjechała na 5 piętro, to gość musiał mnie już wynieść, a rany na szyi znowu zaczynały krwawić. Podszedł do nas doktor, taki czarny i spytał co się stało, a ten facet zaczął opowiadać, że na przyjęciu urodzinowym zaczęłam się wygłupiać i przebiłam sobie gardło ołówkiem, bo ktoś mnie popchnął. Ja już chciałam prychnąć, ale spojrzał na mnie nieco groźnie i się w ogóle nie odezwałam. Lekarz powiedział, że musi iść po jakieś lekarsta trzy piętra niżej i że mam wytrzymać. Facet nachylił się nade mną i powiedział, że ja też będę musiała dotrzymać danego słowa, uśmiechnął się tak jakoś wrednie i w tym momencie się obudziłam... [/quote:c6c115c6e9]:lol: No nie, ty to masz sny. Ómarłam przy tym, jak opowiadał, że niby przebiłaś sobie gardło ołówkiem :lol: Czy ja ci już kiedyś wspominałam, że kocham twoje sny? Tak? Mnustwo razy? No dobra, to powiem to jeszcze raz... KOCHAM TWOJE SNY! :lol:Za to ja nie pamiętam co mi się śniło, a niech to gęś kopnie. [quote:c6c115c6e9="Villemo"]Ale ja właśnie przy tobie najbardziej to lubię! Zatem zajmijmy się Heiem. Jako, że ja go odnalazłam to ja pierwsza. [/quote:c6c115c6e9]Phi, to ja to będę ignorować. To dawaj czadu, mała :lol:[quote:c6c115c6e9="Villemo"]K: Imootosan... To WY bawcie się grzecznie. Ja wolę nie myśleć, co wy znów wymyślicie.O: Ale wtedy nie wymigacie się od kary, dziewczynki.K: Będzie lanie.O: Na goły tyłek.L: Vill, przestań! To wcale nie jest takie przyjemne!V: Tajes... Masz całkowitą rację. [/quote:c6c115c6e9]L: <chwyta Vill pod ramię> To my już idziemy. Miłej zabawy, kochani.O: Pamiętaj, jak ja się o czymś dowiem...L: Tak, tak, jasne Oro. Pa! <wybiega z pokoju> Uf... Wolność?V: Wolność. Chodźmy na lody![quote:c6c115c6e9="Villemo"]<zagląda sobie do gardła> Poszedł sobie... [/quote:c6c115c6e9]Yay![quote:c6c115c6e9="Villemo"]Ja bym oddała ciało i duszę, żeby zobaczyć, jak ktoś robi krzywdę mojej anglistce, że o Szczurze nie wspomnę. [/quote:c6c115c6e9]Hm... Próbowałaś wywoływać kiedyś duchy?[quote:c6c115c6e9="Villemo"]Gdy powąchaaasz jedną nooogę, to upadniesz na pooodłoooogę, gdy powąchaasz obie noogi, to nie wstaniesz z tej podłogi, sialala! Moja baaabcia, z Ameeryki, ma samochód na guziiiikii, jeździ na nim, jak na kroowie i udaje pogotowie, sialala! [/quote:c6c115c6e9]O, tego o babci nie znam.Rudy ojcieeec, ruda matkaaa, rudy sąsiad i sąsiaaaadka! I ja takżeee rudy byłeeem i się z rudą ożeniłem, sialala! Rudy ksiądz naam błogosławił, rudy ogranista graaał! A po rokuuu coś przybyłooo i to także rude było, sialala![quote:c6c115c6e9="Villemo"]<zaczyna się śmiać z bereta>[/quote:c6c115c6e9]Podoba ci się? Moherowy.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 04 mar 2008, 16:06

[quote:b496e2e4a9="Lilith"]<pocierając zaczerwieniony nos> Eeee, tam. Nie ma się czego bać, będzie faaajnie. <poważnieje> Jest. I to bardzo. Czasem mnie to przeraża.[/quote:b496e2e4a9]<zaczya chichotać> W zasadzie masz rację. <mruga> Inteligencja kobiet cię przeraża? Oj.[quote:b496e2e4a9="Lilith"]Czekaj.[/quote:b496e2e4a9]<czeka>[quote:b496e2e4a9="Lilith"]Żałuj moja ciotka świetnie gotuje i jest niezłą krawcową.[/quote:b496e2e4a9]A moja szyje buty i piecze boskie ciasta![quote:b496e2e4a9="Lilith"]Przekaż! Świat musi poznać prawdę![/quote:b496e2e4a9]<przekazuje wrzeszcząc w mikrofon>[quote:b496e2e4a9="Lilith"]<wchodzi za Vill z bardzo zUym i nie wróżącym nic dobrego uśmiechem> Tym razem to się doigrałeś <wyciąga zza pleców wielkie szczypce> Wiesz do czego to służy? Do wyrywania worów <wybucha demonicznym śmiechem>[/quote:b496e2e4a9]<patrzy kątem oka> Łaaaał... Zaszalałaś. <wyciąga coś zza pleców> A wiesz co to jest? To beretta kaliber 21 nabita pociskami typu gwiazdowego! <śmieje się demonicznie>[quote:b496e2e4a9="Lilith"] No nie, ty to masz sny. Ómarłam przy tym, jak opowiadał, że niby przebiłaś sobie gardło ołówkiem Czy ja ci już kiedyś wspominałam, że kocham twoje sny? Tak? Mnustwo razy? No dobra, to powiem to jeszcze raz... KOCHAM TWOJE SNY! Za to ja nie pamiętam co mi się śniło, a niech to gęś kopnie.[/quote:b496e2e4a9]Mnie powalił cały sen. Szczególnie właśnie ołówek i szpital w SCC.[quote:b496e2e4a9="Lilith"]Phi, to ja to będę ignorować. To dawaj czadu, mała [/quote:b496e2e4a9]<zaciąga Heia do pokoju, zamyka drzwi i oddaje się rozpuście>[quote:b496e2e4a9="Lilith"]L: <chwyta Vill pod ramię> To my już idziemy. Miłej zabawy, kochani. O: Pamiętaj, jak ja się o czymś dowiem... L: Tak, tak, jasne Oro. Pa! <wybiega z pokoju> Uf... Wolność? V: Wolność. Chodźmy na lody![/quote:b496e2e4a9]K: LODY?! Ja wam dam lody, wy zbo...V: Lody. Do liza...O: CO?!V: Słodycze takie!L: Zboczeńcy...V: Oni są ecci![quote:b496e2e4a9="Lilith"]Yay![/quote:b496e2e4a9]<rzuca się Ryooku na szyję, jednakowoż z respektem> Dzięki ci![quote:b496e2e4a9="Lilith"]Hm... Próbowałaś wywoływać kiedyś duchy?[/quote:b496e2e4a9]Owszem <uśmiech> Przez gniazdko :lol:[quote:b496e2e4a9="Lilith"]O, tego o babci nie znam. Rudy ojcieeec, ruda matkaaa, rudy sąsiad i sąsiaaaadka! I ja takżeee rudy byłeeem i się z rudą ożeniłem, sialala! Rudy ksiądz naam błogosławił, rudy ogranista graaał! A po rokuuu coś przybyłooo i to także rude było, sialala![/quote:b496e2e4a9]U nas jest to łyse![quote:b496e2e4a9="Lilith"]Podoba ci się? Moherowy.[/quote:b496e2e4a9]Śliiiczny!

Lilith
Wybraniec
Wybraniec
Posty: 2604
Rejestracja: 09 lut 2007, 15:59

Postautor: Lilith » 05 mar 2008, 11:24

[quote:48fec97467="Villemo"]<zaczya chichotać> W zasadzie masz rację. <mruga> Inteligencja kobiet cię przeraża? Oj. [/quote:48fec97467]<próbuje skupić wzrok na Vill> Inteligentne kobiety są niezbadane i nieprzewidywalne. Może i trochę się takich boję. Ty też zaczynasz mnie przerażać.[quote:48fec97467="Villemo"]<czeka> [/quote:48fec97467]No to jeszcze poczekasz długo, bo Liluś nie ma kasy.[quote:48fec97467="Villemo"]A moja szyje buty i piecze boskie ciasta! [/quote:48fec97467]O, buty szyje? No to nieźle by się razem uzupełniały.[quote:48fec97467="Villemo"]<przekazuje wrzeszcząc w mikrofon> [/quote:48fec97467]<zerka niepewnie na ludzi z całego świata kulących się na ziemi i zaciskających z całej siły uszy> Chyba ciupkę przesadziłaś. [quote:48fec97467="Villemo"]<patrzy kątem oka> Łaaaał... Zaszalałaś. <wyciąga coś zza pleców> A wiesz co to jest? To beretta kaliber 21 nabita pociskami typu gwiazdowego! <śmieje się demonicznie> [/quote:48fec97467]<mruży lekko oczy> I kto tu zaszalał? <patrzy na operatora i mruży oczy jeszcze bardziej> Facet coś ma pecha do nas.[quote:48fec97467="Villemo"]Mnie powalił cały sen. Szczególnie właśnie ołówek i szpital w SCC. [/quote:48fec97467]Pamiętam, że śnił mi się dziś Shiakamaru. Niestety szczegółów nie pamiętam, bo obudziłam się, zasnęłam ponownie i cały sen odszedł w niepamięć. Za to za drugim razem śnił mi się Sasuke walczący z Orochimaru. Oruś stał na jakimś balkonie, biedaczysko z zachowania przypominał trochę Tengela Złego i podobnie jak śmierdziel nasyłał co chwilka na Siasiusia jakieś potwory, ale na szczęście zachował swój mHroczny śmiech i ten swój uśmiech. Sasek pokonywał potworki jednym ruchem, nawet się nie zmęczył, a w przerwach siadał spokojnie do śniadania. Pojawił się tam też Naruto, myślał że Sasuke nie da sobie rady i chciał mu pomóc, omal nie zginął, ale w ostatniej chwili Boski Kogucik go uratował. Pod ścianą stała Sakura i piszcząc co chwila, analizowała każdy ruch Sasuke. Boski sen.[quote:48fec97467="Villemo"]<zaciąga Heia do pokoju, zamyka drzwi i oddaje się rozpuście> [/quote:48fec97467]<zaczyna się gimnastykować, nucąć pod nosem "the WORLD">[quote:48fec97467="Villemo"]K: LODY?! Ja wam dam lody, wy zbo...V: Lody. Do liza...O: CO?!V: Słodycze takie!L: Zboczeńcy...V: Oni są ecci! [/quote:48fec97467]L: Jeśli chcecie loda to my wam chętnie...O: COOO!?!L: To my wam chętnie skoczymy do sklepu i kupimy. V: Patyczek czy wafelek?K: Ja wam dam wafelek! Może miseczkę od razu?!V: Nie bulwersuj się tak oniisan-hentai.L: Starsi bracia bywają demoralizujący...[quote:48fec97467="Villemo"]<rzuca się Ryooku na szyję, jednakowoż z respektem> Dzięki ci! [/quote:48fec97467]A w nagrodę żeś był nam tak pomocny, o szlachetny shinigami, dostaniesz od nas w podzięce te oto przepyszne jabłko![quote:48fec97467="Villemo"]Owszem <uśmiech> Przez gniazdko[/quote:48fec97467]:lol: A to jakiś ciekawy i nowatorski sposób![quote:48fec97467="Villemo"]U nas jest to łyse! [/quote:48fec97467]A wersję z łysym też znam![quote:48fec97467="Villemo"]Śliiiczny![/quote:48fec97467]Łiii, dziękuję!

estwood
Minister Magii
Minister Magii
Posty: 1918
Rejestracja: 18 mar 2007, 22:34

Postautor: estwood » 05 mar 2008, 15:26

Mimo że nie zaglądam do tego tematu, choćby ze względu, że jest tu moderator i czynnie się udziela, to, przelatując wzrokiem, coś zauważyłem... Co to za CHOLERNY OFFTOP?! CZY TO WASZ PRYWATNY TEMAT, W KTÓRYM MOŻECIE SOBIE OPOWIADAĆ SNY I MÓWIĆ O INNYCH RZECZACH, KTÓRYCH SENSU NIE POTRAFIĘ ODGADNĄĆ?! Taaak? A ja myślałem, że temat brzmi Saga o Ludziach Lodu... Proszę w ostatnich 5 postach wskazać mi jakieś odniesienie do WŁAŚCIWEGO TEMATU. W innym przypadku warn. Dla obu delikwentek. Takiego gigantycznego offtopu dawno nie widziałem.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 05 mar 2008, 15:36

[quote:bde7bf16c5="Lilith"]<próbuje skupić wzrok na Vill> Inteligentne kobiety są niezbadane i nieprzewidywalne. Może i trochę się takich boję. Ty też zaczynasz mnie przerażać.[/quote:bde7bf16c5]<przenosi wzrok pomiędzy trzema Dominikami> A inteligentni mężczyźni są przewidywalni? Znów? Dominik, mówiłam ci przecież, że ja nie powinnam cię przerażać.[quote:bde7bf16c5="Lilith"]No to jeszcze poczekasz długo, bo Liluś nie ma kasy.[/quote:bde7bf16c5]<patrzy zranionym wzrokiem, ale czeka>[quote:bde7bf16c5="Lilith"]O, buty szyje? No to nieźle by się razem uzupełniały.[/quote:bde7bf16c5]:lol: Pewnie! A buty szyje... Dwie moje ciocie buty szyją i pracują w tym samym zakładzie :)[quote:bde7bf16c5="Lilith"]<zerka niepewnie na ludzi z całego świata kulących się na ziemi i zaciskających z całej siły uszy> Chyba ciupkę przesadziłaś.[/quote:bde7bf16c5]<mówi ciszej> Ale jakby niektórym się podoba. Tylko żeby mnie Hannibal za to nie pożarł.[quote:bde7bf16c5="Lilith"]<mruży lekko oczy> I kto tu zaszalał? <patrzy na operatora i mruży oczy jeszcze bardziej> Facet coś ma pecha do nas.[/quote:bde7bf16c5]Niestety. Ale chyba można bardziej zaszaleć <wyciąga Glocka 19 z pociskamik typu parabellum i uśmiecha wesoło> Które wolisz?[quote:bde7bf16c5="Lilith"]Pamiętam, że śnił mi się dziś Shiakamaru. Niestety szczegółów nie pamiętam, bo obudziłam się, zasnęłam ponownie i cały sen odszedł w niepamięć. Za to za drugim razem śnił mi się Sasuke walczący z Orochimaru. Oruś stał na jakimś balkonie, biedaczysko z zachowania przypominał trochę Tengela Złego i podobnie jak śmierdziel nasyłał co chwilka na Siasiusia jakieś potwory, ale na szczęście zachował swój mHroczny śmiech i ten swój uśmiech. Sasek pokonywał potworki jednym ruchem, nawet się nie zmęczył, a w przerwach siadał spokojnie do śniadania. Pojawił się tam też Naruto, myślał że Sasuke nie da sobie rady i chciał mu pomóc, omal nie zginął, ale w ostatniej chwili Boski Kogucik go uratował. Pod ścianą stała Sakura i piszcząc co chwila, analizowała każdy ruch Sasuke. Boski sen.[/quote:bde7bf16c5]Mi się dzisiaj śniło, że byłam w szkole i próbowałam przekonać pięciu starszych i wyższych ode mnie chłopaków, żeby mnie nauczyli się bić za pięć dych na łepka :lol: Bo ja musiałam się bronić przed jakimś moim byłym, który był zazdrosny o to, że na przerwie z kimś siedzę i gadam na parapecie. A tym byłym okazał się nie kto inny, a Ishida. No i Villemo się nie powstzymała i wróciła do niego :lol:[quote:bde7bf16c5="Lilith"]<zaczyna się gimnastykować, nucąć pod nosem "the WORLD">[/quote:bde7bf16c5]<po półtorej godziny wychodzi i przeciąga się szczelnie okryta kuloodpornym płaszczem Heia>[quote:bde7bf16c5="Lilith"]L: Jeśli chcecie loda to my wam chętnie... O: COOO!?! L: To my wam chętnie skoczymy do sklepu i kupimy. V: Patyczek czy wafelek? K: Ja wam dam wafelek! Może miseczkę od razu?! V: Nie bulwersuj się tak oniisan-hentai. L: Starsi bracia bywają demoralizujący...[/quote:bde7bf16c5]V: <oburzone kiwnięcie głowy> Nigdy bym cię o to nie podejrzewała, braciszku...K: To JA bym cię nie podejrzewał o takie rzeczy! Jak możesz!O: Wiesz co? Twierdzę, że one nie miały TEGO na myśli.K: TEGO?O: No... Wiesz. A my im podsunęliśmy jakieś pomysły. K: To było głupie z naszej strony.V: To chcecie tego loda, czy nie?K: :ups: V: :y?y: [quote:bde7bf16c5="Lilith"]A w nagrodę żeś był nam tak pomocny, o szlachetny shinigami, dostaniesz od nas w podzięce te oto przepyszne jabłko![/quote:bde7bf16c5]<wyciąga zza pleców jeszcze koszyczek> Arigato Gozaimashita![quote:bde7bf16c5="Lilith"] A to jakiś ciekawy i nowatorski sposób![/quote:bde7bf16c5]:lol: Tak to już bywa.[quote:bde7bf16c5="Lilith"]A wersję z łysym też znam![/quote:bde7bf16c5]Noo... A jakie jeszcze znasz podwórkowe piosenki?[quote:bde7bf16c5="Lilith"]Łiii, dziękuję![/quote:bde7bf16c5]Proszę!

estwood
Minister Magii
Minister Magii
Posty: 1918
Rejestracja: 18 mar 2007, 22:34

Postautor: estwood » 12 mar 2008, 11:29

Nie widzę reakcji, ani tu w temacie, ani na PW.Tak jak napisałem - warn dla was. Chyba nie muszę więcej uzasadniać.

Villemo
Mistrz Mistrzów
Mistrz Mistrzów
Posty: 6300
Rejestracja: 28 paź 2006, 13:09

Postautor: Villemo » 12 mar 2008, 15:37

Nie zauważyłam, estwoodzie, twojego ostrzeżenia powyżej mojego postu, zatem nie mogłam się ustosunkować. Jakieś dwa dni temu napisała do mnie Lilith, że takie coś było, więc zdecydowałyśmy w ogóle nie ruszać tego tematu, jak widać, nie ma w nim odezwu od mojego ostatniego postu bodajże tydzień temu.

estwood
Minister Magii
Minister Magii
Posty: 1918
Rejestracja: 18 mar 2007, 22:34

Postautor: estwood » 14 mar 2008, 19:21

[quote:7efda461f8="Villemo"]więc zdecydowałyśmy w ogóle nie ruszać tego tematu, jak widać, nie ma w nim odezwu od mojego ostatniego postu bodajże tydzień temu.[/quote:7efda461f8]Oczywiście, zauważyłem, ale możecie prowadzić dyskusję zgodną z tematem, nie mam nic przeciw. A w moim poście poprosiłem was o wskazanie jakiegoś odniesienia do tematu, a ponieważ nie uzyskałem odpowiedzi, uznałem to jako przyznanie się do winy. Nie mam nic więcej do dodania.


Wróć do „Książka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości